WITAMY NA PORTALU MIŁOŚNIKÓW MOTOCYKLA SUZUKI GS 500 - MIŁEGO CZYTANIA !
Zapraszamy również na nasze forum pod adresem forum.gs500.pl


 

Witamy Gość
Obecny czas to Czw 23 Lis, 2017

Szukaj
Szukaj:
Szukaj w:

Zaawansowane wyszukiwanie

Kto jest na Forum
Przez ostatnie 1 godziny byli na forum:
1 Zarejestrowany, 0 Ukrytych i 264 Gości
Z zarejestrowanych:
Krt
Użytkowników w ostatniej godzinie:264
[ Kto jest na Forum ]
Na Forum jest 46 użytkowników :: 0 Zarejestrowanych, 0 Ukrytych i 46 Gości
Zarejestrowani Użytkownicy: Brak
Najwięcej użytkowników 257 było obecnych Sob 28 Paź, 2017

Ostatnie tematy
» Czacha - Suzuki GS500F
» Mazowiecka Wigilia Forumowa
» Noob na motocyklu
» Pozdrowienia z Rzeszowa
» Nowy silnik czy wał i jego oznaczenia GS 500
» Yamaha Thundercat gruz edyszyn. W całości, lub na części
» Suzuki GS 500 E Poznań - cena 3500zł
» Nie pali po parkingowce
» Końcówka tlumika , zmiana
» Yamaha Virago

Ankieta
Czy chciałbyś aby portal był rozwijany
Tak: 371
Nie: 11
Nie mam zdania: 14

Statystyki
Nasi użytkownicy napisali 200405 postów, 10932 tematów
Mamy 5818 zarejestrowanych użytkowników
Ostatnio zarejestrowana osoba: Adam

Motocykle  sklep motocyklowy poznań  PoRD  gs500f
Znaki
serwisówki mandaty  Suzuki
odzież motocyklowa poznań
GS500  Imprezy Zloty  forum  akcesoria motocyklowe poznań  PORTAL
Części do motocykla Suzuki Gs 500
naprawa kaski motocyklowe instrukcje SCHEMATY
ABC kranika klocki hamulcowe
Forum GS500 GS500E sklep motocyklowy

Dziennik czynności mechanicznych czyli remont suzy by simin

Spis treści dziennika czynności mechanicznych:

Ogólne założenia prac

  1. Renowacja kolektorów i wydechu
     
    punktor Ocena stanu, czyszczenie kolektorów
    punktor Polerowanie puszki wydechu - metoda oraz efekt pracy
     
  2. Demontaż przycisków oświetlenia
     
    punktor demontaż przycisków oświetlenia - opis mechanizmów
     
  3. Gmole i stelaż
     
    punktor realizacja zamówienia gmoli i stelaża pod kufry monokey - opis, zdjęcia
     
  4. Demontaż silnika i podzespołów
     
    punktor demontaż silnika z ramy, demontaż półpanewek oraz wałków rozrządu - opis, zdjęcia
    punktor demontaż głowicy oraz bloku cylindrów - opis, zdjęcia, ocena stanu
    punktor rozbiórka silnika - opis, zdjęcia
    punktor demontaż panewek oraz wału korbowego - opis, zdjęcia, ocena stanu, analiza uszkodzenia panewki
     
  5. Naprawa
     
    punktor analiza uszkodzeń oraz czynności wymaganych do wymiany uszkodzonej panewki - opis
    punktor spis elementów koniecznych do przeprowadzenia naprawy - opis
    punktor montaż nowych elementów, składanie silnika - opis
     
  6. Zawory
     
    punktor pomiar luzów zaworowych, regulacja, dobór płytek - opis
     
  7. Składanie podzespołów motocykla
     
    punktor składanie podzespołów motocykla, elektryki, napędu, zawieszenia, montaż silnika w ramie - opis, zdjęcia postępów
    punktor pierwsze odpalenie, problemy - opis
     
  8. Wycena
     
    punktor ogólna wycena wykonanych czynności i napraw - opis
     
  9. Wynikłe problemy po wykonanej naprawie
     
    punktor Wynikłe problemy po wykonanej naprawie - opis, analiza problemu
    punktor Wynikłe problemy po wykonanej naprawie - rozwiązanie

Dyskusja na temat doboru kluczy dynamometrychnych:

punktor analiza doboru kluczy dynamometrycznych - opis

Pią 07 Gru, 2012


Witam!

Tak jak zapowiadałem w temacie o Suzan tworzę temat dziennik zimowych zabaw z mechaniką, gdzie będę chwalił się postępami i pytał o pierdoły żeby ktoś mógł odesłać mnie do szukajki Jak ktoś będzie miał uwagi czy rady co do opisywanych / planowanych czynności proszę nie siedzieć cicho tylko się dzielić
Na początek przedstawiam plan rzeczy do zrobienia:

  1. Hamulce
    punktor oplot na przód
    punktor czyszczenie zacisków
    punktor wymiana płynów
     
  2. Wizualne poprawki
    punktor Kolektory - czyszczenie i machnięcie na czarno
    punktor Pozbyć się rys na puszce wydechu. Będę próbował polerować
    punktor Zadupek - klejenie i lakierowanie obecnego + lakierowanie nowego (ze starym pobawię się sam żywicą, włóknem i sprejem w puszce, nowy pewnie dam jakiemuś lakiernikowi)
    punktor Podświetlenie obrotomierza - może przy okazji zmienię tarcze zegarów
    punktor Ciężarki kierownicy - muszę jakoś przymocować do nowej kiery.
    punktor Tank pad
    punktor Paski na felgi

  3. Silnik:
    punktor Wyciągnięcie,
    punktor Luzy zaworowe (przy okazji można sprawdzić)
    punktor sprawdzenie stanu zaworów, cylindrów, tłoków, panewek itp. modląc się o to żeby nie wymagały roboty.
    punktor Sprzęgło - sprawdzenie czy tarcze nie kwalifikują do wymiany
    punktor Łańcuszek rozrządu - jak będzie się kończył to wymienię (skoro silnik i tak wyjęty)

  4. Napęd - chyba pójdzie do wymiany, bo tak wyglądał jakiś czas temu (ze 3500 km)...


     
  5. Może wymienię olej w lagach
     
  6. Akcesoria:
    punktor Gmole
    punktor Stelaż
    punktor Kufer centralny
    punktor Oświetlenie kufra
    punktor Gniazdo zapalniczki (albo ze 2)
    punktor Nowa żarówka na przód - jakaś lepsiejsza
    punktor Nowe aku

Na pierwszy rzut poszły kolektory i puszka wydechu, bo tak najwygodniej.

Zdjęcie kolektorów przed jakąkolwiek zabawą:

Po szybkim przejechaniu drucianą szczotką i delikatnie papierem ściernym:

Rzuciłem też okiem na puszkę - mam na niej kilka dość głębokich rys przez całą długość puchy na szerokości powiedzmy 2 cm.
Trochę przejechałem papierem, ale zdaje się że będzie to bardziej upierdliwe zadanie niż mi się wydawało.

Na zdjęciu mało widać (telefonem robione), ale rysy chyba są dostrzegalne.

Jutro chyba kupię papier ścierny na rzep, zamocuje do wiertarki i przejadę szybciutko tą puchę w miejscu zarysowania. Myślę że wiertarką mogę od razu przelecieć papierem 320 i szybciej się rys pozbędę niż ręcznie jadąc po kolei gramaturami.

Szejku napisał:

Co do kolektorów to jak dla mnie pierwszym błędem było użycie szczotki drucianej do ich czyszczenia. Szczotka w porównaniu do papieru ściernego o dużej gradiacji zostawia dość głębokie i szerokie rysy które nawet po pomalowaniu są idealnymi ogniskami rdzy ponieważ farba nie wypełnia ich do końca. W tym wypadku radził bym przemalować wydech 2 warstwami farby żaroodpornej i liczyć na cud ,że w połowie sezonu gdzieś tam po jeździe w ulewnym deszczu nie zaczną wychodzić purchle na powierzchni wydechu.

Odrobiłem pracę domową ;P . Tutaj dyskutowałeś na ten temat z Kempesem.

Nie zauważyłem żadnych głębokich rys, ale jeszcze przejadę trochę papierem ściernym na wszelki wypadek. Może do tego wykorzystam wspomniany wcześniej krążek papieru na wiertarce.

Dziś odwiedzę sklep specjalizujący się w polerce i materiałach ściernych po rady i materiały do czyszczenia i polerki wydechu.

jacek napisał:

Po co chcesz rozbierać silnik jesli nie dawał żadnych sygnalów by to robic? szukasz problemów? nie sztuką jest rozebrać silnik ale prawidłowo go złożyć jak fabryka chciała.

Napęd czy nadaje się do wymiany sprawdza się nie patrząc na przednią zębatkę która lubi być do wymiany wcześniej niż łańcuch i tylnia zębatka (widzę przednia zębatkę założoną "na sucho")

Olej w lagach akurat warto wymienić po każdym sezonie bo gorzej wygląda niż ten w silniku (jeśli z silnikiem wszystko ok)

Sygnały są - m.in. słaba kompresja. Do tego w silniku zmieliło mi magnesy koła i chce sprawdzić czy opiłki gdzieś jeszcze zalegają. I na koniec - mam wrażenie że nie wysprzęgla jak powinien (jak wrzucę bieg i nacisnę klamkę sprzęgła trudniej moto przesunąć niż na luzie), więc chce sprawdzić stan sprzęgła i jeśli trza wymienić co trzeba.

Złożyć mam nadzieję że mi się uda - zapisuje kolejno co robię, śrubki i inne elementy grupuje i opisuje kiedy skąd były wzięte... Zaopatrzyłem się też w Hayensa 89-08 i czytam kolejno co i jak robić, żeby nic nie pominąć i o niczym nie zapomnieć.

Zdaje sobie z tego sprawę że nie w ten sposób ocenia się napęd :) To było zdjęcie które w innym temacie wrzucałem, a ponieważ nie mam aktualnego to podlinkowałem to. Patrząc na naciąg jeszcze trochę by przejeździł, ale moja zagmatwana logika mówi: "Skoro będziesz miał teraz rozkręcone moto, możesz od razu zmienić a nie w środku sezonu... Możesz też kupić zakuty i nie bawić się w zapinanie..."

A tak swoją drogą to wróciłem dziś do domu taszcząc taki zestaw narzędzi honiton.

Planowałem kupować po kolei elementy, ale kupno zestawu okazało się na dłuższą metę tańsze. Teraz brakuje mi tylko kluczy dynamometrycznych. Mam co prawda wychylny o taki)

ale on nadaje się jako w miarę solidny klucz do odkręcania śrub (ma chyba pół metra) a nie do dokładnego pomiaru siły dokręcania.

jacek napisał:

Z tym sprzęgłem na biegu to raczej przy każdym mokrym sprzęgle, jeśli wrzucisz jedynkę i na wciśnietym sprzęgle motocykla nogami hamować nie trzeba oraz masz jeszcze zapas regulacji to ja bym sie nie przejmował

a kompresja jaka Ci wyszła na ciepłym silniku?

ja bym całego silnika na kawałki nie rozbierał, jedynie boczne dekle, miskę olejową oraz na głowicy wałki rozrzadu a cylindry, tłoki, głowice bym zostawił, ewentualnie dolny karter ściągnać i przedmuchać kompresorem kanały olejowe oraz przepłukać benzyna.

klucz dynamometryczny ja używam na kwadrat 3/8 gdyż jego zakres jest lepszy dla motocykla przez wiekszą dokladność od samego dołu a maks ma 130Nm a więcej w GSie nie trzeba.

pozostały naciąg łańcucha też niewiele mówi o napędzie w serwisówce jest długość między ilością ogniw oraz trzeba sprawdzić czy równo wyciągniety, ile odchodzi po odchyleniu palcami od tylniej zębatki

Szejku napisał:

simin, Masz Plusa za czujność i niesamowitą pamięć ^^. Ja ostatnio od czasu do czasu wpadam ogarnąć tylko co się dzieje na forum i uciekam a szczerze mówiąc nie pamiętałem tamtej wymiany poglądów. Z resztą wolę każdego uprzedzić bo myślenie polaków kończy się na drucie a mało kto pamięta o mosiężnej ;) .


Pią 09 Gru, 2012

Pamięć tu nie ma nic do rzeczy - po prostu czytam na bieżąco tematy dotyczące moich planów :) Zresztą i tak traktowałem papierem ściernym kolektory po przejechaniu szczotką... Poza tym nawet się nie łudzę że wytrzyma to kilka sezonów, a roboty przy tym tyle że bez problemu można zimą się pobawić.

Szejku napisał:

simin, Mogę jeszcze tylko podpowiedzieć, że komplet który kupiłeś może i będzie dobry na przyszłość ale do rozebrania silnika nijak się nada i jednak lepszym rozwiązaniem było by kupowanie kluczy na bieżąco lub pożyczanie ich z zaprzyjaźnionego warsztatu. Oczywiście jeżeli będziesz kupować narzędzia to polecam inwestować w porządne wyroby bo w warsztacie pazerny zawsze x2 traci ;) .

Wydaje mi się że da radę. Jak mówię - brakuje mi póki co tylko dynamometrów - w sklepie w którym kupiłem ten komplet kosztowałyby one jakoś 300 zł (2 sztuki - do małych i dużych sił).

Z jednej strony wiem że oszczędny dwa razy traci, ale z drugiej strony wydawać 1000 zł i więcej na narzędzia które na siebie nie mają "zarabiać" to też przesada. Moim zdaniem silnik rozkręcę bez większych problemów - do skręcenia z wiadomych powodów będę potrzebował dynamometra. A jak z jakąś śrubą nie będę mógł sobie poradzić to kupię lepszy klucz. Porządna nasadka (1 szt.) kosztuje kilkadziesiąt zł, więc nie łudzę się że wszystko moim zestawem zrobię, ale tańszy byłby nowy motocykl niż profesjonalny kompletny zestaw kluczy :)

A biorąc pod uwagę w/w zasadę że oszczędny 2x traci, kupiłem nie komplet marketowy, tylko zestaw który doradził mi sprzedawca sklepu narzędziowego w którym od x lat zaopatrują się warsztaty :)

Szejku napisał:

jacek, Akurat silnik w Gs'ie jest prosty jak budowa cepa i wątpię żeby nawet małe dziecko miało problem by go odpowiednio poskładać. Pozdro !
Z resztą nie ukrywajmy , że przydał by się polski odpowiednik haynesa z dokładnymi zdjęciami a ten temat ma głębokie predyspozycje do tego by nim zostać i miejmy nadzieje ,że po uzupełnieniu go w 100% zostanie podwieszony dla potomnych ;)

Szejku napisał:

Z resztą nie ukrywajmy ,że przydał by się polski odpowiednik haynesa z dokładnymi zdjęciami a ten temat ma głębokie predyspozycje do tego by nim zostać i miejmy nadzieje ,że po uzupełnieniu go w 100% zostanie podwieszony dla potomnych ;)

Obawiam się że aż tak dokładnie nie będę wszystkiego opisywał. Za dużo rzeczy mam w planach żeby dokumentować i opisywać wszystko po kolei... :/

GSadmirer napisał:

napisz mi mistrzu jakie klucze użyłeś do ich zdjęcia i co odkręciłeś po kolei jeśli możesz.

Oj, nie wiem czy wszystko pamiętam w tym momencie, ale zacząłem od kolektorów, i to zdaje się były imbusy "8" po 2 na kolektor.

Ciężko się do nich dobrać przez rury i ramę, to użyłem standardowego imbusa "L" dłuższą końcówką do śruby i nałożyłem oczkowy klucz jako dźwignię.

Dodam tylko że moje kolektory były niedawno odkręcane w serwisie, przy czym któraś śruba się urwała, więc lepiej mieć solidny imbus, bo potem jest kłopot.

Druga była śruba przy podnóżku pasażera - nie pamiętam rozmiaru (12?) Ona nie sprawia żadnego kłopotu w porównaniu z kolektorami.

GSadmirer napisał:

do polerki kup, jesli jeszcze nie masz, Autosol Metal, na allegro za śmieszne pieniądze. Efekty pracy możesz zobaczyć w wątku o mojej Zuzi.

Akurat dziś byłem w sklepie specjalizującym się w szlifowaniu i polerce, i dostałem dziwnie wyglądającą pastę polerską. Po użyciu w większości tłumika mogę przeglądać się jak w lustrze - w kilku miejscach widać jeszcze jakąś ryskę, ale nie rzuca się w oczy, więc cel jest osiągnięty :) Jak nie zapomnę to jutro wrzucę fotkę jak teraz wygląda pucha - lakierować kolektory będę dopiero za kilka dni :)

Dziś z wykonanych czynności: - wypolerowany wydech - zdjęta i rozkręcona lampa - zdjęte i rozkręcone zegary

Patrząc na zegary stwierdziłem że wymiana tarcz to byłaby tylko strata piniędzy, postanowiłem że zmienię tylko podświetlenie zegarów na inny kolor. Jaki dokładnie - jeszcze nie wiem - pewnie kupie żarówki białe, zielone, czerwone i niebieskie i wybiorę te które najbardziej będą mi pasowały.

W międzyczasie też dostałem info, że stelaż pod kufry który zamówiłem praktycznie zasłoni mi kierunkowskazy, więc postanowiłem dołożyć jeszcze jedne (led) na stelażu kufra centralnego podłączane złączem 3 pin w momencie gdy będę stelaż zakładał.

claudii napisała:

ja mam coś w TEN deseń jeśli chodzi o kształt i święcą bardzo dobrze, po jednej sztuce w zegarze.

W kontrolki też te diody wstawione.

 

Wow! Podświetlenie wygląda świetnie - ale na kontrolki chyba trochę za mocne :P

Hayens mówi że podświetlenie i kontrolki mają następujące żarówki:

EK-K2 - 3,4 W K3+ - 1,7 W

Wyjątkiem jest tu kontrolka długich świateł - zawsze miała 1,7 W.

To podświetlenie które wrzuciłaś wygląda bardzo fajnie, i chyba takie żarówki kupie. Kolor muszę wybrać. czerwony albo niebieski będzie chyba dobry.

Do jazdy nocą lepsze na pewno byłoby czerwone, bo wzrok lepiej je znosi nocą :) .

claudii napisała:

Kontrolki faktycznie są za mocne, w nocy wali po gałach neutral i kierunek, więc wstawiaj coś słabszego.



Czw 13 Gru, 2012

Mały update (ale zawsze jakiś :) )

Pobawiłem się troszkę puszką wydechu - najpierw papier ścierny 320 (na wiertarkę) i zjechanie głównych rys.

Później papier 1000 i lekkie przejechanie całości (ręczne)

Na koniec pasta polerska i znowu wiertarka.

Efekt:

Nie jest idealnie, ale wizualnie się mocno poprawiło, bo rysy się nie rzucają w oczy.

Przeczyściłem trochę zegary i odstawiłem je na półkę z nowymi żarówkami podświetlenia.

Chwilowo białe bo nie chciałem żeby rozkręcone leżały i robiły mi sztuczny tłok na stole zanim kupie kolory.

Wykonałem podstawkę pod silnik - wymiar 19x27x5,5cm wykonane z 1 listewki wymiaru 2 cm x 5,5 cm x 1m kupionej w Leroy Merlin za 2,95. Jakby się okazała za niska mam drugą taką samą która może posłużyć jako podniesienie o kolejne 2 cm.

jak się sprawuje napisze jak dojdę do etapu rozbierania silnika.

Chwilowo polerowaną część wydechu mam zaklejoną folią (żeby jej szprejem przypadkiem nie popsikać) i kolektory czekają na malowanie. Chyba jednak to odroczę jakiś czas aż zrobi się cieplej, bo teraz mając kilka stopni powyżej 0 w piwnicy nie są to wymarzone do tego warunki, zwłaszcza że zadań obecnie mi nie brakuje :D

Dziś chce przeczyścić przednią lampę i ją schować obok zegarów, i zająć się dalszą rozbiórką moto. Może zaatakuje przełączniki przy manetkach (od Skoja coś mi kierunek ciężko chodził, i załączał się czasami po kilku próbach).

Tym razem może zrobię z tego porządną fotorelację :)

tmi napisał:

Do wydechu na wykończenie spróbuj pastę autosol, ja tym polerowałem blachę wydechu i efekt był bardzo dobry.

kempes napisał:

Co do polerki to trochę się pospieszyłeś. Po papierze 320 powinny być 400, 600, 800, 1200/1000, 1500, 2000, 2500 i na koniec kostka polerska ewentualnie pasta i masz efekt lustra ;) Po weekendzie mogę wysłać Ci fotke jak wygląda powierzchnia po takim zabiegu.

Wiem, ale mi chodziło tylko o usunięcie rys. Pewnie jakbym dostał naklejany papier na wiertarkę drobniejszy niż 320 tak bym robił, bo prędzej bym jajko zniósł niż tyle ręcznie polerować :D

Może przed sezonem jeszcze do tego wrócę, ale bardziej zależy mi na mechanicznych elementach :)

Szejku napisał:

Pamiętajmy też ,że chyba poniżej gradacji 400 mamy już papiery typowo wodne ;) . A z własnego doświadczenia mogę stwierdzić ,że na sucho prędzej się zesr*** niżeli coś zeszlifujesz takim papierem ;) .

GSadmirer napisał:

no właśnie, a wy ile "laliście wody" na papier ? parę kropli i rozetrzeliście, żeby było równo po całej powierzchni nawiliżone czy chamsko w czymś po prostu zanurzyliście? :|

Ja lekko przecierałem mokrą ścierką puchę i zanurzałem papier kilka razy. Tak na oko żeby było trochę wody cały czas jak szorowałem.

blueboys16 napisał:

Z tego co ja wiem to taki papier wodny sie zanurza cały do wody na jakies 10-15 minut aby się namoczył aż sie wygnie w rulon. Następnie nawilżamy powierzchnie, która chcemy trzeć i szorujemy od czasu do czasu mocząc papier aby ciagle było mokro. Ja tak zawsze robiłem i efekt był bardzo dobry.

P.S. Dodatkowo polecam do wody w której moczymy papier dodać pare kropel płyny do mycia naczyń "ludwika".


Nie 16 Gru, 2012

No, właśnie wróciłem z piwnicy (kurde, nie wiedziałem że grzebanie przy moto tak wciąga :D 9 godzin zleciało momentalnie :D )

Dziś się udało:
- Przeczyścić lampę, i tak jak resztę - na półkę.
- Ogołocić trochę dalej przód moto (nie ma już założonych kierunków, kierownicy i półki)
- Przeczyścić przyciski i przełączniki przy manetkach. Jak gdzieś chyba wspominałem od kilku miesięcy kiepsko chodził mi kierunek (włączenie go w lewo to było pewne wyzwanie). Otworzyłem i przeczyściłem dziada, ale nie wiem czy to pomoże.
- Spuścić płyn hamulcowy z przodu.
- Wykonać instrukcje Hayensa z wyciągania silnika do punktu 16 włącznie. Pozostało tylko podstawić kołek/lewarek/oponę i można odkręcać ramę i wyciągać serce na stół.

PS: Jak kogoś interesuje jak działa przełącznik kierunkowskazu to cyknąłem kilka fot po rozebraniu, ale teraz mi się nie chce dłużej pisać :)

Witam!
Czas na spory update!

Najpierw wspomniany wcześniej przełącznik kierunkowskazów. Jak rozebrałem manetki przeraziłem się prostotą wszystkich rozwiązań :P Dla wielu z nich nazwanie przyciskiem czy włącznikiem jest obelgą dla włączników :D

Przykładowo: klakson
Mamy 2 kable podstawkę z odizolowanymi końcami obwodu, i sprężynkę z "bolcem”, które ten obwód zamykają w momencie wciśnięcia. Koniec. :)

Tak to wygląda na obrazku:

Myślę, że dalszy opis jest zbędny... Tak samo wygląda starter i sygnał świetlnych (z dodatkową kulką po jednej stronie żeby był lekki opór przy wciśnięciu)

Kierunkowskazy są bardziej skomplikowane:

Całość trzyma się na 1 śrubce i kilku zaczepach. Śrubka widoczna z lewej strony trzyma tylko sprężynkę i małą stalową kulkę, która zapewnia powrót kierunku do środkowej pozycji. Po odkręceniu śrubki z prawej strony uwalniają nam się 2 elementy. Górny, metalowy z plastikowym końcem, który macamy lewym kciukiem ma wcięcie, które dzięki wspomnianej kulce pozwala na powrót po wciśnięciu.

Najważniejszym elementem metalowej części jest zaznaczona na czerwono wypustka dolna, która przesuwa kolejny element (plastikowy) znajdujący się bezpośrednio pod tą metalową (również uwolniony przez odkręcenie śrubki).

Jak widać ma otwór, w który wchodzi metalowa wypustka przypomina pięciokąt. Gdy się przesuwa przełącznik w bok, plastikowy element również idzie w bok. Zwężony przód tego otworu sluzy temu, że gdy naciśnie się przełącznik plastikowy element powraca do pozycji centralnej. Jest tu też plastikowa wypustka, która przesuwa sam przełącznik zaznaczony niżej na czerwono.

Wygięta w nim blaszka zamyka obwód na stykach zaznaczonych na zielono lub spoczywa na plastikowej obudowie między nimi.

Z drugiej strony elementu z blaszką jest kolejna kulka na sprężynce, dzięki której może on spocząć tylko w 1 z trzech pozycji (lewy obwód zamknięty, prawy zamknięty lub izolacja obwodów).
Dzieje się tak dlatego, że na ściance, po której wędruje kulka są 3 wgłębienia (zaznaczone na żółto poniżej) w które może się wpasować.

Wyczyściłem trochę przełączniki, ale ciężko określić czy coś to dało. Jak nic się nie zmieni kupie lewe przełączniki i wymienię (w końcu teraz wiem że to żadna filozofia :D )


Teraz faktyczny update i stan rozbiórki:

Wczoraj udało mi się wyjąć silnik i zacząć jego rozbiórkę.

Silnik wylądował na podstawce którą wcześniej wykonałem - wymiary już gdzieś tu pisałem. Sprawdza się całkiem nieźle - silnik jest stabilny i spokojnie czeka na dalszą robotę. Wydaje mi się jednak, że gdyby miska olejowa nadal była zamontowana podstawka byłaby zbyt niska, ale ponieważ odkręciłem ją już wcześniej nie ma to znaczenia.

Wydaje mi się, że całość silnika jest lekko przechylona na prawą stronę, jednak jest to bardzo kosmetyczne i nie odczuwalne w stabilności (sorry za ostrość).


Zacząłem rzecz jasna od pokrywy zaworów i wałków rozrządu. Oczywiście skoro były na wierzchu rzuciłem okiem na luzy zaworowe.

Mając serwisówkę przed oczami ustawiłem wał w pozycję RT, i tu zaskoczenie - znaczniki na wałkach nie są idealnie wobec siebie tylko nadal pod skosem! :O Wertowałem serwisówkę w celu określenia co jest istotniejsze - pozycja wału czy znaczniki. Dopiero dziś wpadłem na oczywiste rozwiązanie: źle ustawiony rozrząd (zapewne o 1 ząbek na wale).

Luzy przy okazji okazały sie za małe na 3 zaworach. Lewy wydechowy był w porządku (0,07). W pozostałe 0,02 nie wchodziło (nie mam cieńszego listka).

Musze jeszcze kupić śrubę mikrometryczną, bo ta którą mam troszkę przyrdzewiała od ostatniego użycia i nie wiem na ile wynik pomiaru jest prawidłowy. Patrząc po części suwmiarką a po części mikrometrem płytki są niej więcej takie:

  In Ex
R 2,65 2,76
L 2,65 2,73

Po sprawdzeniu to co powyżej, poszły półpanewki:

i wałki rozrządu:

Chyba nie widać w nich nic niepokojącego :)


Poza tym zdjąłem kolejną paczkę elementów z ramy – poleciał tylni błotnik, mocowanie bagażu, prawie cała elektryka, koszyk akumulatora, tylne koło, itp.
Teraz wygląda to tak:

Pozdrawiam,
Simin

blueboys16 napisał:

Ehh.. Marzy mi się mieć takie możliwości żeby sobie mieć gdzie spokojnie grzebać koło swojego motocykla.. Oby kiedyś się udało, na razie trzeba od okazji do okazji urywać czas i miejsce do pracy..
Powodzenia w dalszej rozbiórce.. :)


Śro 19 Gru, 2012

Hej,
Dziś malutki update, bo ze względu na dużo pracy nie za bardzo mam kiedy aktualizować stan :)

W poniedziałek zdjąłem głowicę i blok cylindrów.

Na cylindrach nie widzę nic niepokojącego. Żadnego progu, rys czy śladów zużycia/temperatury. Kilka fotek poglądowych (nie wiem czy będzie na nich coś dobrze widać - wszystko się w tych dziadostwach odbija :D :

Jest widoczne trochę nagaru na samej górze cylków, będę musiał to jakoś usunąć.

Denka tłoków przykryte są bardzo dużą (jak na moje oko) ilością nagaru. Boki jak w cylindrach - gładkie, bez rys i odbarwień.

Nie będę ich zdejmował z korbowodów. Pierścienie też zostają na miejscu. Dokładniej będę im się przyglądał jak oddziele całą paczkę od wału. Zawory również były przykryte nagarem.

Lekko je przeczyściłem, i przeszedłem do chałupniczej metody sprawdzania szczelności. Z braku innych płynów zdających egzamin zalałem je naftą.

Dziś (po 2 dobach od zostawienia zalanych zaworów) wreszcie znalazłem chwilę na odwiedzenie piwnicy i ani 1 kropelka nie uciekła. Zatem zaworów więcej nie ruszam.


Pytania:

Czy martwić się wyglądem tłoków/zaworów? Po przestawionym rozrządzie i pracy silnika spodziewałem się jakiegoś nagaru itp, ale nie sądziłem że będzie go aż tyle. Czy to wskazuje na jakieś trwałe uszkodzenia?

Czym czyścić tłoki/cylindry? Mam szprej do czyszczenia gaźników, ale nie wiem czy czyszczenie nim będzie bezpieczne.


Pozdrawiam,
Simin

Szejku napisał:

Nagar wskazuje tylko na to ,że ktoś był "miszczem" w ustawianiu mieszanki i nie zawsze była idealna więc nie ma się tym co przejmować, w najgorszym wypadku pochylnie zaworów mogły dostać lekko po D ale głowica przeszła próbę z naftą więc raczej nic takiego się nie stało ;) . Co do jego czyszczenia to polecam zacząć od plastikowej szpachelki (podobnej do nakładania szpachli) i skrobanie nagaru. Jeżeli będzie ciężko szło to namoczyć szmatę w ekstrakcyjnej i przecierać kolistymi ruchami ew. namoczyć elementy przez około 24h. tylko później musisz pamiętać żeby przetrzeć olejem czyszczone elementy ponieważ może je chwycić korozja.

Ogólnie na twoim miejscu nie mówił bym ,że cylindry nie mają śladu zużycia, progów itp bo jestem na 90% pewny ,że przy pomiarze kołyską wyszło by ,iż między powierzchniami stycznymi płaszczy tłoka jest 0,2-0,5 mm różnicy :rotfl:


Czw 20 Gru, 2012

Miałem na myśli że nie mają rys i innych widocznych na pierwszy rzut oka śladów że dostały po d***.

Szejku napisał:

Dobrze zrozumiałem ,że podczas składania silnika nie będziesz kupował nowych pierścieni .. ?

Właśnie nad tym myślałem. Nawet nie wiem gdzie dorwać nowe pierścienie.

Wydaje mi się że jeśli pierścienie zostają na tłokach mogą zostać te same. Dobrze myślę? Czy pie***** głupoty i muszę kupować nowe pierścionki?

KATANA napisał:

Ja jednak bym się pokusił o demontaż zaworów w głowicy, i zwymiarowanie stopnia zużycia: przylgni zaworów, prowadnic zaworów, sprężyn, uszczelniaczy zaworowych.

Nie mam narzędzi do demontażu zaworów, i wolałbym nie kupować ich bez konieczności. A skoro test nie wykazał problemów ze szczelnością obawiam się że wyjmowanie ich przy użyciu zwykłych narzędzi i jakichś "patentów" może więcej szkody narobić niż pożytku.

KATANA napisał:

Następne... pamiętajmy, że sama zmiana pierścieni tłokowych na nowe, za wiele nie da. Trzeba pomierzyć cylindry, określić czy nadają się do rozwiertu na następną selekcje, czy wystarczy tylko wykonać honowanie- i teraz możemy pomyśleć o założeniu nowych tłoków/pierścieni.

Dziś postaram się kupić mikrometr teleskopowy i zwykły żeby dokładnie pomierzyć wszystko i ocenić. Pytanie czy jeśli wszystko okaże się zgodne z zakresami w serwisówce powinienem zakładać nowe pierścienie? Mam nadzieję że cylindry nie będą wymagały żadnych operacji z tego co wymieniłeś! Czy widzisz na zdjęciach jakieś sygnały do tego? :O

Tata powiedział mi że bez specjalistycznych narzędzi pierścienie mogą pęknąć przy zdejmowaniu, w związku z czym nie wiem czy warto demontować i zakładać nowe, czy nie demontować i zostawić te co są. Dodam tylko że moto nie brało oleju (a jak brało to na tyle mało że między wymianami dolewki nie były konieczne).

KATANA napisał:

Co do nagaru, to mogłeś mieć troszke bogatszą mieszanke, lub olej silnikowy dostawał się przez częściowo zużyte.... wiadome części, i spalał się w komorze spalania.

Jak pisałem wcześniej - rozrząd był przestawiony o 1 ząbek na wale. Jeśli to samo w sobie nie miało wpływu na powstawanie nagaru (w końcu zawory otwierały się w złym momencie) to na pewno miało wpływ na pracę silnika, i przez to mieszanka mogła być źle ustawiona.

KATANA napisał:

Z denka tłoków (jeśli owe zostają) usuń tylko lużno trzymający się nagar- reszta będzie tworzć pewną izolację przed nadmiernym wchłanianiem ciepła.

Dzięki za radę!

KATANA napisał:

Więcej cierpliwości Simin, do sezonu jeszcze daleko więc... dokładniej sprawdzaj wszystko, pomierz, napraw/wymień... a wtedy motor nigdy nie zawiedzie ;) i ta satysfakcja :oczami:

Taki jest plan :) Cóż mogę poradzić na to, że robota jest tak wciągająca :D Fajnie jest po siedzeniu cały dzień przed komputerem ubrudzić sobie łapki :)

Byłem dziś w sklepie z narzędziami, w poszukiwaniu mikrometra którym będę mógł zmierzyć cylindry, ale odradzono mi taki zakup.

Jak to ujął sprzedawca - dobrej jakości tego typu sprzęt to spory wydatek idący w setki, a wynik i tak nie będzie idealnie dokładny, bo ręcznie ciężko będzie to prawidłowo ustawić.

Polecił żebym udał się do zakładu specjalizującego się w regeneracji, gdzie za niewielkie pieniądze zrobią mi dokładny maszynowy pomiar.

Jak sądzicie? Czy w sytuacji gdy nie ma na cylindrach ani tłokach rys, odbarwień ani wżerów, a silnik nie brał oleju jest sens zlecania takich pomiarów?

Jeśli na to się zdecyduje to dam do sprawdzenia/zmierzenia kompletną paczkę: cylindry, tłoki, wał i panewki.

Set3 napisał:
Zgadzam się ze sprzedawcą. Dobry sprzęt kosztuje a i on nie da gwarancji prawidłowego pomiaru gdyż większe ma tu znaczenie jak. Poza tym co Ci da taki pomiar. Jak będziesz miał średnicę 56,5 a np powinna być 56 to co zrobisz. Szlif. A co potem. Masz do GS ki tłoki nad wymiarowe ? Jeszcze mógłbyś porozmawiać z kimś kto ma np 5 cylindrów i je pomierzy i dobierze.
Cylindry w GSce nie są elementami awaryjnymi. Wg mnie wystarczy z tłoków zdjąć pierscienie i pomierzyć ustawiając pierscień w odpowiednim miejscu i równolegle przy życiu suwmiarki. Mierzymy luz na zamku. Nie powinien być za mały bo można zatrzeć ani za duży bo nie będzie kompresji. Nie pamiętam dokładnie sprawdz ale wydaje mi się że powinny być od 0,2mm do 0,7mm.
Jeżeli masz większy lub mniejszy to zamów cylinder z tłokami gdzie te luzy na zamkach będą odpowiednie. Napewno będzie to mniejszy koszt i mniej pracy niż specjalistyczne pomiary które i tak nic nie przyniosą. Bo co takimi pomiarami uzyskasz. Dasz do toczenia cylindry?

Zawory zdemontujesz przy pomocy młotka i dwóch nasadek. Jedna z dołu druga z góry. To akurat powinieneś zrobić. Delikatnie doszlifować specjalną pastą scierną zawory. Tylko uważaj na zamki zaworu przy wybijaniu. Zakładanie też nie problem ja to robie na stole i używam stojaka do wiertarki. Docieranie zaworów to ręczna praca. Tylko nie poprzekłądaj sobie zaworów.

Pierścienie nie zakłada się przy pomocy specjalnych narzędzi tylko rozpierakiem i zakłąda równolegle. Takie odwrócone kombinerki. I tulejką jak blaszka (od strony przerwy pierscienia ma skrzydełka do przytrzymania kombinerkami) po której się zsuwa. Pękają te nadpalone i stare. Pękają też jak ktoś zakłada pierw jeden bok potem drugi. Weź sobie kiedyś dzien wolny i idz do jakiegoś warsztatu na naukę. Tak kilka dni pracuj tam za darmo. Ale niech Ci pokażą co i jak.

jacek napisał:

ja też bym się pokusił o demontaż i dotarcie przylgi zaworów nadrobniejszą pastą jesli głowica już sciągnieta i wymiane uszczelniaczy zaworowych choć niestety wiąże się to z wymianą potem płytek zaworowych bo luz się napewno powiekszy.

natomiast zastanawiam się czy dobrze zrobiłeś że sciągałeś cylindry skoro oleju silnik nie wciągał, musisz teraz kupić nową uszczelkę która pewnie nie będzie już identycznej grubości jak oryginalna a poza tym czy po takim demontazu pierścienie ustawią na swoich miejscach tak jak zostały dotarte do gładzi cylindrów, KATANA jak sądzisz??

Set3 napisał:

Pierścienie obracają się w rowkach. Chyba że są przytarte lub zapieczone. Tylko trzeba pilnować by tłoki trafiły do tych samych cylindrów.

KATANA napisał:

Co do pierwotnego ustawienia pierścieni względem tulei cylindra to prawda. Wszystko zależy od stopnia zużycia układu tłok-cylinder.... jednak ogólnie nie powinno się zmieniać ich oryginalnego położenia, a to dlatego, że podczas tarcia pierścieni o gładż cylindra dochodzi do tzw. owalizacji tulei cylindra, pierścienie swoją sprężystością "rozpychają" tuleję cylindra zapewniając odpowiednie dopasowanie się pierścieni (istotne dla sczelności układu, i oddawania nadmiaru ciepła z pierścieni na ścianę tulei cylindra), ale ma to też swój większy/mniejszy minus- tak właśnie powstaje owalizacja tulei cylindra, i napisałem wcześniej, że wymiana samych pierścieni na nowe, mija się kompletnie z celem poprawnej regeneracji układu tłok -cylinder. Ponieważ nowe pierścienie nie będą w stanie dopasować się optymalnie do zbyt owalnego cylindra- czyli, w jednym miejscu pierścień będzie dociskał do powierzchni cylindra, a w drugim miejscu będzie przestrzeń o jakiejś tam wartości.

Kolejna rzecz to nawet jeśli zaryzykujemy wymianę pierścieni tłokowych (zakładając że wymiar tulei jest w normie), to koniecznym jest wykonać honowanie cylindra, które zapewni odpowiednie optymalne dotarcie nowych pierścieni. Po takim honowaniu, na ścianie cylindra jest widoczna specjalna struktura krzyżowa, jest ona bardzo ważna, ponieważ na tej siatce zatrzymuje się olej natryskiwany przez dysze w korbowodach. Olej spływa wtedy wolniej z gładzi cylindra dzięki takiej siatce mikrorys. Olej silnikowy, który się zatrzymuje na tej "siatce", zapewnia odpowiednie chłodzenie, smarowanie tłoka, pierścieni, jak również dba o jak najbardziej łagodne dopasowanie się względem siebie owych części.

PS. Simin, wiem że demontowane części układasz w odpowiedniej kolejności do montażu, i tak trzym.

KATANA napisał:

Ale jeszcze raz napiszę, wszystkie "stare" częsci mają wrócić na swoje miejsce, a wtedy będzie wszystko ok na 200%, i pamiętaj jeśli się zdecydujesz na dokładniejszy demontaż głowicy, nie pomieszaj sprężyn zaworowych!!!. Sprężyny zaworów wydechowych są twardsze od ssących. Co prawda są oznaczane kolorami, ale zawsze mogą sie "sprać".


Sob 22 Gru, 2012

KATANA, dzięki za szczegółowy opis!

Już wiem że nie będę wymieniać pierścieni.

Staram się tego unikać w miarę możliwości - jeśli elementy odkręcam i wrócą na swoje miejsce dopiero przy montażu (jak półpanewki wałków rozrządu) naklejam na nie etykietę z taśmy malarskiej i w miarę dokładnie opisuje gdzie co jest.

A w przypadku demontażu takich elementów jak zawory będę się starał demontować pojedynczo - i dopiero gdy sprawdzę, dotrę i zamontuje jeden zdemontuje kolejny.

Przez święta nie będę pracował nad moto. W czwartek zdemontowałem rozrusznik, koło magnesowe i prawy dekiel, więc zbliżam się do zabawy z silnikiem.

Pochwalę się tylko jeszcze że dziś dotarły gmole i stelaż. :)

KATANA napisał:

Co do pierwotnego ustawienia pierścieni względem tulei cylindra to prawda. Wszystko zależy od stopnia zużycia układu tłok-cylinder.... jednak ogólnie nie powinno się zmieniać ich oryginalnego położenia, a to dlatego, że podczas tarcia pierścieni o gładż cylindra dochodzi do tzw. owalizacji tulei cylindra, pierścienie swoją sprężystością "rozpychają" tuleję cylindra zapewniając odpowiednie dopasowanie się pierścieni (istotne dla sczelności układu, i oddawania nadmiaru ciepła z pierścieni na ścianę tulei cylindra)

 
jacek napisał:

tak myślałem właśnie i zrobiłem ten bład w jednym silniku GSa w któym była jedynie głowica do poprawy bo zawory się połamały od złego ustawienia rozrządu a ja sciągnałem w nim także cylinder i ustawienie pierścieni według serwisówki nic nie pomogło bo olej wciągało w strasznych ilościach. Poźniej mechanik powiedział mi że można było zrobić honowanie bez wymiany pierscieni i tłoków wtedy mogłyby się stare lepiej dopasować i nie przepuszczać takiej ilości oleju ale niewiem czy to prawda że tak można

danny napisał:

I jak oceniasz na oko prace Roberta? I mozesz okreslic ile mniej wiecej czasu uplynelo od zamowienia do przysylki ?

Odnośnie terminów:
8.12 napisałem maila z zamówieniem
20.12 dostałem maila że zamówienie jest gotowe z kwotą i danymi do przelewu, wykonałem przelew ok godziny 21. Pieniądze przeszły rano 21.12
22.12 paczka u mnie.

Więc od zamówienia do dostarczenia paczki minęło 10 dni roboczych.

Każdy element owinięty folią i tekturą, więc żadne elementy nie odbijały się od siebie i nie latały w pudełku, zatem do pakowania nie mam żadnych zastrzeżeń. W mailu dostałem krótki opis jak go założyć, ale bez moto ciężko to ogarnąć i sobie wyobrazić :)

Tak wygląda komplet:

A tak wygląda zdjęcie końcówki jednego gmola. Całość proszkowo pomalowana na czarny mat i wygląda estetycznie.

Do wszystkiego są śruby i dłuższe szpilki do gmoli.

Cena za wszystko (stelaż pod 3 kufry, noski monokey*3, gmole, ramki pod sakwy - dorzucone jako gratis, wysyłka) 780 zł.

Wydaje się wszystko solidne i póki co jestem zadowolony z zakupu.

Napisze jeszcze relację i opinie jak przymierze do moto i (kiedy już dorobię się kufra) po kilku kkm.



Pią 18 Sty, 2013

No, od dawna nie zaglądałem do piwnicy, ale wczoraj udało mi się na chwilę tam pojawić :)

Ruszyłem sprzęgło.

Pomierzyłem wszystko co jest w serwisówce, tarcze i sprężyny są w bdb stanie - wszystkie wartości w zakresie oryginalnych rozmiarów, nie ma mowy o zbliżeniu się do limitu.

Przekładki wyglądają trochę gorzej. Na zdjęciu poniżej są zdjęcia z obu stron każdej przekładki (od zewnętrznej do wewnętrznej).

Chyba naszła pora na ich wymianę, prawda?
Czy zmieniając podkładki należy zmienić od razu tarcze?

Pozdrawiam,
Simin

kempes napisał:

Sprawdź ich grubość pod względem równomierności zużycia i czy są proste, ale ja osobiście jeszcze bym je zostawił :P Chyba, że tarcze cierne masz do wymiany to wtedy już raczej całość.

Sprawdzenie czy proste sprawia mi pewne trudności :D W piwnicy brakuje mi super płaskich gładkich powierzchni :D Ale patrząc na drewnianym stole "kołyski" żadnej nie było.

Żeby szczelinomierz 0,1mm zmieścić trzeba się trochę pomęczyć :) Grubości nie mierzyłem, bo serwisówka o tym nie wspominała i wydawało mi się że mając obok tarcze cierne zużycie grubości przekładek jest znikome.

Po tarczach ciernych nie widać praktycznie żadnego zużycia, więc zostają.

Więc mówisz że Twoim zdaniem takie przebarwienia są błędem pomiaru? :P



Nie 20 Sty, 2013

Witam!

Dziś mały update:
Sprawdziłem wspomniane przekładki pod kątem różnic w grubości - wyglądają na równomiernie zużyte.

Rozpołowiłem dziś silnik jak zwykle zapisując dokładnie która śruba gdzie idzie.

Dalej się nie zagłębiałem, bo muszę w hayensie doczytać co i jak ruszać :)
Tak to wygląda na dzień dzisiejszy:

Dalej planuje sprawdzić panewki, poszukać czy nigdzie się nie walają fragmenty koła magnesowego.

Rozbiórkę skrzyni biegów chyba sobie odpuszczę.

Kolejny etap pracy planuje na wtorek :) Jutro postaram się zaopatrzyć w klucz dynamometryczny :)



Pon 21 Sty, 2013

miziel napisał:

Powiedz mi simin, bo nie wiem jak wyglądał poziom Twojej wiedzy przed przystąpieniem do prac.

Dość słabo. Może nie mam 2 lewych rąk, ale z silnikami i motocyklami przed GS'em nie miałem do czynienia.

miziel napisał:

Czy ktoś o dość zerowym doświadczeniu, w miarę pojęciu i ogarniety da sobie radę z takim przeglądem?

Zadaj mi to samo pytanie jak złożę silnik i sprawdzę czy będzie chodził :)

miziel napisał:

Bo prawdopodobnie mam do wymiany uszczelkę pod cylindrami i oprócz tego serwis gaźników, zaworów itp, wymiana oleju w lagach czyszczenie tłoczka przedniego itp i chciałbym to sobie zrobić (tzn sprowadzić sobie silnik do piwnicy i spokojnie ogarnąć). Tzn z tą uszczelką to musze sprawdzić czy to na pewno nie żadna z uszczelek wokoło itp ale wolę się na najgorsze przygotować ;) Dziękuję za odpowiedź :)

Żeby dobrać się do uszczelki pod głowicą i cylindrami nie musisz silnika wyjmować z ramy.

miziel napisał:

Tylko, ze póki co ze względu na warunki atmosferyczne i fakt, że mam garaż szeregowy tak zwany to cieplej i wygodniej mi w piwnicy niż w garażu ;) A nie ukrywam ze na wiosnę chciałbym mieć już sprawne moto :) Póki co i tak muszę czekać na jakieś chociaż minimalne ocieplenie (Z 5st jakby było) żeby podjechać na ciśnieniówkę i umyć ten silnik dokładnie i sprawdzić skąd to mi się sączy...

Dziękuję bardzo za odpowiedź. Na kiedy planujesz złożenie silnika i sprawdzenie czy dizała? ;)

PAWULON 540 napisał:

przekładki sprzęgła połóż na szybie, lustrze i w miejscach gdzie nie przylega wkładaj listki szczelinomierza z tego co wiem to one ulegają właśnie zwichrowaniu i przegrzaniu a nie wytarciu

a jeszcze sprawdź pierścienie nie patrzałem jakie są przerwy na zamkach ale warto to sprawdzić w takim stanie silnika


Śro 23 Sty, 2013

Teraz będę właśnie się w to bawił.

Nie chciałem rozkręcać wszystkiego do momentu gdy będę miał możliwość skręcania (dalej chce sprawdzać sposobem: rozkręcić, sprawdzić, skręcić) bo dotarłem do newralgicznych części motocykla i nic nie chcę namieszać :)

A ponieważ dziś kupiłem klucze dynamometryczne jonnesway'a (6-30 Nm na 1/4 i 19-110 na 3/8") mogę zacząć zabawę :)

Jutro planuje pierwszy najazd z nimi do motocykla :)

miziel napisał:

A powiedzcie mi jeszcze tylko króciutko od jakiej wartości musi być klucz dynamo, coby do GSa pasował? Bo taki od 60 (?) nie pamiętam teraz ale od dość wysokiej granicy mam i chciałbym sobie dokupić coś małego dla dolnych zakresów. I wolałbym wiedzieć o jakiej minimalnej szukać. 5? 10? 13? różne są :)

Dziękuję bardzo :)

PAWULON 540 napisał:

30 Nm może być mało głowica ma na pewno więcej ok 40Nm kosz sprzęgłowy też ponad 40 korbowody więc 60Nm jest najbardziej optymalnym rozwiązaniem
na stronie głównej forum masz książkę w pdf strona 463 lub rozdz. 23-11 masz podane momenty dokręcania poszczególnych części silnika głowicę proponuje na dwa razy 1 na 60% wartości momentu dokręcania 2 na 100% ko. 40Nm

Służę pomocą, albowiem przerabiałem temat przedwczoraj!

Zrobiłem sobie listę momentów z podziałem na rozdziały serwisówki:

Rodział 1: min: 7-11 max: 70-100
Rodział 2: min: 3-6 max: 90-100
Rodział 3: min: 9-12 max: 18-28
Rodział 4: min: 17-23 max: 17-23
Rodział 5: min: 8-12 max: 70-100
Rodział 6: min: 6-9 max: 60-90
Rodział 8: min: 110-130 max: 110-130


w sumie: min: 3-6 max 110-130

Najwięcej zakresów jest chyba między 25-50


Te 2 klucze które kupiłem zdają się wypełniać cały zakres.

Dodatkowo - jeśli wzrost siły jest liniowy od momentu gdy śruba zaczyna "łapać" to klucz 6-30 zaczyna łapać w okolicy 3.6 Nm, a klucz 19-110 ok 12 (wtedy czuć pierwszy opór regulacji).

Oczywiście nie mierzyłem dokładności przy tych wartościach, ale mając śrubę na moment 3-6 można ustawić sobie klucz w okolicy 5 i wiadomo że za mocno się nie dokręci.


miziel, nie sądzę szczerze mówiąc że znajdziesz 1 klucz który wypełni ci zakres. Małe klucze raczej nie dochodzą do 60 Nm, więc będziesz miał dziurę w zakresach.

W sklepie widziałem klucz 5-25 i ten 6-30 do małych momentów. Może w drogich sprzętach by się znalazło, ale takich nie oglądałem.

PAWULON 540 napisał:

Tu masz rację ja mam MATADORA 5-50 a do dużych wartości ZSRR podziałka co 10 Nm i chyba 100 lub 150 Nm

miziel napisał:

To na allegro są 5-25 (lub poodbne). Zakres wydaje się fajny i ma gwarancję 2 lata więc może taki by wystarczył? Nie stać mnie niestety, zeby kupować klucze za 300zł w sumie a będę go używał i tak tylko do naprawy moto raczej :P

chyba, żeby wziąć taki do małych elementów typu własnie silnik itp, do dużych bym pożyczął ten duży (pamiętam teraz, że on miał tak, ze ciut więcej niż moment dokręcania śruby od spustu oleju on się zaczynał :P ) a lukę zapełnić takim wahadłowym bo tez gdzieś taki widziałem u dziadka w garażu :P

Co byście radzili? Bo powoli muszę zbierać sprzęt na naprawy (i kasę na sprzęt tez ;d ) a takiego klucza nikt w okolicy nie ma niestety. Zresztą ja wolę mieć swoje bo nei mam presji czasu, zę do tego i tego dnia muszę skończyć bo muszę oddać...


kempes napisał:

Jeden klucz może Ci nie wystarczyć. Pamiętaj, że jeśli klucz ma duży zakres (np. 10-210) to jest mało dokładny i jeśli jakaś śruba/nakrętka ma wąski zakres (np. 12-15) to i tak możesz ją przeciągnąć. Im mniejszy zakres działania klucza tym jest on dokładniejszy. W przypadku prac przy GSie wystarczą dwa klucze do~50Nm i ~150Nm.

miziel napisał:

kurde jakby był taki 5-50 ale w "normlanych pieniądzach" tzn ok 100zł to nawet bym się nie zastanawiał.... więć chyba się zdecyduję an ten do 25 i jak pisałem ew braki będę ostrożnie nadrabiał tym wahadłowym...

Dziękuję wam za odp jescze raz :)


Sob 26 Sty, 2013

Witam!
Wczoraj dobrałem się do wału i panewek. W silniku w kilku miejscach jakieś zabrudzenia które mogą być pozostałością po kole magnesowym.

Najbardziej mnie martwi panewka prawego tłoka - widać na nie wyraźnie grubą rysę na całej panewce.

Czy to kwalifikuje ją do wymiany? Co zrobić z nią w takiej sytuacji? Dodam tylko że nie miałem żadnego sygnału o braku ciśnienia oleju - lampka po zgaśnięciu po rozruchu nawet nigdy mi nie mignęła.

Sesja zdjęciowa panewek:

Sesja zdjęciowa wału:

-tutaj widać chyba zabrudzenie które może być opiłkami magnesów.

lencol napisał:

Na moje to panewki są w dobrym stanie i nie kwalifikują się do wymiany. Ta rysa w niczym nie będzie przeszkadzać ponieważ pozostała powierzchnia panewki ne ma prześwitów miedzi. Mam nadzieje, że bardziej doświadczeni potwierdzą moje zdanie ;)

KATANA napisał:

Ta rysa jest w głąb panewki?, czy jest to tylko powierzchniowe wytarcie stopu łożyskowego. Co do prześwitu miedzi na tej panewce, to definitywnie to widać w miejscu tej rysy/przetarcia. Sprawdż dokładnie raz jeszcze prawy czop korbowy wału, wydaje mi się że jest tam widoczna jakaś ciemniejsza rysa/ślad zaczynający się tuż na wysokości kanału olejowego- zaznaczam tylko "sprawdż", bo nie twierdzę że coś tam jest faktycznie, tylko piszę to co widzę na zdjęciach. Jak już sprawdzisz/potwierdzisz to napisz.

PS. Do montażu zespołu panewek zaopatrz się koniecznie w pastę motażową "suzuki molypaste" (pasta molibdenowa)

Na zdjęciu widać po załamaniu światła że jest w głąb panewki.

Głębokości określić nie mam za bardzo jak - może następnym razem jak będę pobawię się suwmiarką i spróbuję oszacować chociaż rząd wielkości.

Odnośnie czopa wału to jemu też się przyjrzę, bo na zdjęciu faktycznie widać jakąś ryskę. Po zobaczeniu panewki trochę się przyjrzałem wałowi pod kątem jakichś elementów / zadr które mogłyby tak panewkę poharatać, ale nic nie znalazłem.

Na chwilę obecną jak oceniasz sytuację? Panewki do wymiany? :/

Odnośnie pasty molibdenowej - Dzięki za info. Smaruje się wewnętrzną stronę przed przykręceniem panewki do czopa? Czy źle rozumiem zasadę jej działania? :)

sezrg napisał:

jak dla mnie to panewki do wymiany. ogarnij ile kosztują i nie baw sie w oszczedność bo na dobre to nikomu jeszcze nie wyszło. Po tej panewce widać ze ma dosyć!!!!

KATANA napisał:

Jeśli mówimy już o wymianie tych panewek, to aby cała operacja miała sens, najpierw trzeba dokładnie zwymiarować czop korbowy na owalność. Jeżeli kołowość czopu będzie zachowana, dalej musimy zdjąć wymiar średnicy czopu, który powie nam, pod którą selekcję panewek podchodzi czop korbowy, grup selekcyjnych jest 4. Jeśli kołowość czopu będzie zachowana, a wymiar średnicy czopu pozwalający na wymiane panewek (nawet tej samej grupy), to wystarczy tylko czop wypolerować do montażu nowych panewek.

Cały proces pomiaru jest zamieszczony w serwisówce, tak samo opis doboru danej selekcji panewek. Dla ułatwienia orientacji, poszczególne panewki danej selekcji są oznaczone kodem barwnym- na boku, jednak w eksploatacji najczęściej kolory się po prostu spłukują. Oczywiście powyższe wykonujemy tylko w specjalistycznym zakładzie, który dysponuje odpowiednim sprzętem, i narzędziami pomiarowymi. Niemniej w sytuacji, jeśli zdecydujesz się na pozostawienie tej starej panewki, oczywiście silnik będzie działał, ale pozostaje wtedy ogromne ryzyko nagłej awarii.

PS. Molibdenem aplikujesz cienką warstwą powierzchnie "robocze" panewek. Stosuje się go tam, gdzie występuje tarcie ślizgowe. Użycie tej pasty to podstawa prawidłowego montażu silnika. Nie wiem kiedy planujesz skręcanie silnika, ale zalecam to zrobić ogólnie w temperaturze dodatniej, ze względu na kurczliwość metali w niskich temperaturach. W ten sposób unikniesz naprężeń w silniku, kiedy przyjdzie "gorący" sezon na moto.


Nie 27 Sty, 2013

Przyjrzałem się dziś czopowi i panewce po raz kolejny - na czopie to nie jest rysa ani "zadra" - przynajmniej nie wyczuwalna w żaden sposób. Ślad częściowo zniknął po wytarciu palcem.

Wydaje mi się zatem że jakiś opiłek z koła magnesowego dostał się z olejem pod panewkę i dopóki nie zmielił się w całości piłował biedną panewkę w tym 1 miejscu :( ) - jest w dokładnie tym miejscu gdzie rysa na panewce.

Jeśli zdecyduje się na wymianę panewki na pewno oddam wał i tłoki do zakładu który się specjalizuje w regeneracji - nie chce robić półśrodków żeby później zastanawiać się czy w trasie mi coś nie siądzie.

Zastanawiam się też nad opcją docierania gniazd zaworowych w zakładzie. Według cenników w internecie dla 4 zaworów będzie to niewielki koszt, muszę tylko się dowiedzieć jak ceny mają się w Łodzi.

Pytanie 1: Znalazłem stronkę zakładu który się zajmuje remontami: http://www.moto-szlify.esem.pl/ i na stronie jest napisane że dorabiają panewki - rozumiem że chodzi tu głównie o panewki niestandardowego rozmiaru po szlifowaniu wału.
Czy lepiej dorobić panewki, czy kupić w ASO oryginalne (jeśli czop będzie okrągły ofc.)

Pytanie 2: Czy po wymianie panewek konieczne jest "docieranie silnika"?

Pytanie 3: Czy wymieniać tą 1 panewkę czy wszystkie? Czy same korbowodowe?

Pytanie 4: jacek tutaj pisał o honowaniu cylindrów nawet w sytuacji gdy zakłada się stare pierścienie. Czy taka operacja jest konieczna/potrzebna?

Odnośnie składania - to chciałem to zrobić jak najszybciej - może by mi się udało w lutym. W piwnicy gdzie się znajduje moto mam temperaturę dodatnią, ale jest pewnie na poziomie 4-5*. Czy taka wystarczy, czy czekać / ogrzewać żeby było jakieś 15* do składania?

Chciałem dziś podrzucić jakieś zdjęcia, ale zabrano mi aparat, a na zdjęciach z gopro niewiele widać.

KATANA napisał:

Przy okazji docierania zaworów możesz zlecić sprawdzenie luzów zaworów w prowadnicach, i ewentualnie je wymienić, tak samo wymienić uszczelniacze zaworowe. Jeśli zdecydujesz, to wystarczy wymiana tylko uszkodzonej panewki korby (najlepiej ASO). Co do docierania to: Pierwsze 800 km-obroty silnika do 4000, nastepnie 800-1600 km-obroty silnika do 6000, a po 1600 km można operować gazem, w pełnym zakresie obrotów, a i po okresie docierania, wymienić olej+ filtr.

Tak należy przeprowadzić tylko honowanie cylindrów (bez ściągania materiału) zakładając że z cylindrami wszystko jest ok mechanicznie, ma to na celu odtworzenie "sieci hydrograficznej" dzieki której olej będzie lepiej smarował/doszczelniał układ tłok-pierścienie-cylinder. No u mnie na zakładzie tak będzie od 15* w góre. Pamiętaj aby przy składaniu zadbać o sterylne warunki montażu silnika. Wszystkie części umyć, przedmuchać sprężonym powietrzem także kanały olejowe, zastosować nowy kpl. uszczelek silnikowych włącznie z simeringami. Do zamknięcia karterów polecam tzw. płynną uszczelkę Hylomar, plus taki że ewentualny jej nadmiar rozpuszcza się całkowicie w oleju, nie to co silikon- kluchy.

Eh, miałem nadzieję że w przypadku zmiany panewki nie będzie docieranie konieczne, a przynajmniej nie tak długie :/

Instrukcja motocykla mówi o docieraniu motocykla od nowości 800km / 5000rpm i 1600km / 8000rpm.

Czy przy zmianie panewki trzeba docierać delikatniej, czy pisałeś z pamięci i Ci się pomyliło? :P

Czyli zasadniczo teraz muszę zająć się następującymi rzeczami:

punktor Cylindry do sprawdzenia i honowania
punktor Wał do mierzenia, ewentualny szlif i panewka z aso
punktor Głowica do roboty zawory (dotarcie, sprawdzenie luzów, uszczelniacze itp)

Kurde, mocno kosztowna sprawa się szykuje :/

Czy honowanie jest konieczne przy każdym demontażu tłoków z cylindra? Miałem zmieniane uszczelki pod głowicą i cylindrami jakieś 1500 km temu i nie wydaje mi się żeby to było robione. Kiedy trzeba to robić a kiedy nie (zostawiając te same pierścienie).

Kurde, szkoda tej panewki. Wydaje mi się że czop jest w porządku, bo stan panewy wskazuje na to że zawinił syf zaciągnięty z olejem, bo pozostała część panewki nie wygląda na wytartą, i po zmieleniu tego syfu jedyną różnicą w pracy układu panewka-czop była mniejsza powierzchnia styku.

Musze się przespać kilka nocy i przemyśleć co robić.



Pon 28 Sty, 2013

KATANA napisał:

W piątym poście Twojego tematu piszesz że rozebrałeś silnik (choć w tej sytuacji wystarczy tylko zdjąć głowice i cylinder), bo kompresja jest niska. Sprawdziłeś to manometrem?, i ile wynosiła ta kompresja. Jeśli wynik był poniżej dopuszczalnej normy, to czeka cię spora zabawa, bo musiałbyś jeszcze pomierzyć mikrometrem tłoki, pierścienie tłokowe, sprawdzić szczelinomierzem luzy na zamkach pierścieni po włożeniu ich do cylindrów, a także sprawdzić luzy pierścieni w rowkach tłoków, jak też zwymiarować średnicówką tuleje cylindrów.

Głównie chodziło mi o sprawdzenie jakie spustoszenie wywołało koło magnesowe. Po panewce widzę że to była dobra decyzja. Poza tym jak spojrzysz na TO ZDJĘCIE widać na tej lewej blaszce przykręconej 2 śrubami jeszcze syf który po kole pozostał, i kto wie co mógłby spowodować po jakimś czasie.

Kompresja była niska, ale po zdjęciu góry okazało się że rozrząd był przestawiony na wale o 1 ząbek.

Kompresja była ok 7 na pojedynczym tłoku. Przy próbie olejowej skoczyła do ok 9.

KATANA napisał:

Piszesz że na tulejach cylindrów nie ma żadnych rys... nawet tych które być powinny. Na Twoich zdjęciach, powierzchnie gładzi wydają się być jak lustro (chyba że się mylę), a taki stan kwalifikuje je do pewnego zabiegu, czy jest widoczny/wyczuwalny próg, w górnej części tulei cylindra? tam występuje największe zużycie gładzi. Nie dziw się, że piszę takie wytyczne postępowania z poszczególnymi elementami zdemontowanego silnika, ale tak właśnie się postępuje.

Z tych zdjęć ciężko cokolwiek jest zobaczyć. Może spróbuję zrobić inne fotki żeby ocenić to dokładniej. Masz może jakiś patent w jaki sposób najlepiej to oceniać? Może wsadzić do środka jakąś kartkę z kratką / liniami wydrukowanymi żeby się odbiło, czy coś takiego? :)

Progu nie sprawdzałem bo jest trochę nagaru to muszę najpierw solidnie to czymś delikatnie wyczyścić.

KATANA napisał:

Jak myślisz.... jaki sens jest coś rozebrać na części pierwsze tylko po to by to złożyć bez wcześniejszej oceny/weryfikacji.

Wiem wiem, i nie planuje składać wszystkiego bez analizy/ czyszczenia bo wiem że z tego tylko coś złego by mogło wyniknąć.

KATANA napisał:

Dlatego do takiej roboty trzeba się przygotować już wcześniej, tak psychicznie jak i finansowo na pewne ewentualności. Oczywiście nie każe Tobie z góry dokonywać napraw/usprawnień, abyś poniósł jeszcze większe koszta, podpowiadam tylko co możesz sprawdzić, w jaki sposób, aby ocenić co dalej z tym fantem. Silnik możesz złożyć tak jak leży, i będzie dalej działał tak jak działał.

PS.W końcu chyba jest to Dziennik czynności mechanicznych. ;)

Chyba psychicznie nie byłem gotowy na taki wydatek finansowy :D Miałem nadzieję że uda mi się zamknąć silnik ok wydatku 1000 zł na części/robotę, zwłaszcza że inne rzeczy które w tym sezonie planuje w moto zrobić kosztować mnie będą pewnie dodatkowe 2-3k zł.

Nie chcę oszczędzać na kosztem jakości/pewności silnika, ale również nie chciałbym wydać fortuny :) Mam nadzieję że rozumiesz :)



Pon 04 Lut, 2013

punktor Cylindry poszły do honowania
punktor Wał po sprawdzeniu nie wymaga żadnych operacji i można zakładać nominalną panewkę
punktor Zawory, gniazda itp czekają na dostarczenie przeze mnie uszczelniaczy (które będą przy okazji wymieniane)

Mam zatem pytanie: Co powinienem kupić w ASO (nie chce kilkakrotnie latać bez potrzeby)

  1. Panewka 1x (kolor sprawdzę dziś jaki był)
  2. Suzuki moly paste (do skręcania)
  3. Uszczelniacze zaworowe (4x) (czy są inne in/ex, czy takie same?)
  4. Simmeringi (jakie konkretnie? ile? )

Czy coś jeszcze będę potrzebował? O czymś zapomniałem? :)

Mógłbyś jeszcze rzucić okiem na poprzedniego posta i zobaczyć czy coś jeszcze z ASO się przyda?

Uszczelki itp zamówie u Set'a, ale są rzeczy które można dostać niestety tylko w ASO, a nie wiem ile czasu będą mi to ściągać, to wolę od razu zamówić wszystko :)

KATANA napisał:

Dlatego do takiej roboty trzeba się przygotować już wcześniej, tak psychicznie jak i finansowo na pewne ewentualności. Oczywiście nie każe Tobie z góry dokonywać napraw/usprawnień, abyś poniósł jeszcze większe koszta, podpowiadam tylko co możesz sprawdzić, w jaki sposób, aby ocenić co dalej z tym fantem. Silnik możesz złożyć tak jak leży, i będzie dalej działał tak jak działał.

PS.W końcu chyba jest to Dziennik czynności mechanicznych. ;)

Machu napisał:

A moglibyście ujawnić PW jeżeli są tam jakieś informacje n.t. naprawy? Nie ukrywam, że śledzę z zaciekawieniem ten serial :P

Pytanie dotyczyło tego co mam zabrać ze sobą do zakładu zajmującego się regeneracją. Nie wiedziałem czy powinienem brać też korbowody, tłoki, kartery, czy wystarczy wał, cylindry i głowica.

W odpowiedzi przeczytałem (w skrócie) że do pełnego przeprowadzenia pomiarów powinienem zabrać głowice, cylinder, tłoki, pierścienie, wał i prawy korbowód z panewką.

Jeśli KATANA nie ma nic przeciwko mogę (albo on) umieścić tutaj całe wiadomości. :)

KATANA napisał:

W ASO zostanie zamówić panewkę nominał na czop wykorbiony, pastę molibdenową, ewentualnie jeden simering, który jest dostępny "wymiarowo" tylko w ASO. Resztę... jak uszczelki, simeringi, szczeliwo do zamknięcia bloku silnika, zapewne kupisz u seta, to samo odnośnie uszczelniaczy zaworowych, nie różnią się między sobą niczym, a więc ogólnie 4 sztuki. Korzystając z tego, że masz otwarty silnik, jeśli chcesz zdiagnozuj sobie od razu łańcuszek rozrządu, i jego napinacze, zwłaszcza główny napinacz- w razie wątpliwości będziesz mógł go dodatkowo zamówić i wymienić- jego nr. OEM- 12810-01D00.

Pozostałe ślizgi możesz wymienić w innym czasie, bez otwierania bloku silnika. Możesz również od razu sprawdzić/zamówić, (jeśli stare są zmęczone) poduszeczki elastyczne głównego napinacza łańcuszka rozrządu: pozycja 9 cushion tension nr. OEM- 12814-44101

Jeżeli podczas mycia karterów, zamierzasz również zdjąć samą pompę oleju do mycia, to należy wymienić na nowe dwa o ringi: pozycja 16 nr. OEM-09280-13004

 



Nie 10 Lut, 2013

Hej,

Sprawdziłem napinacz i długi ślizgacz rozrządu - wydaje mi się że nie ma potrzeby ich wymiany, jak sądzicie?

(sorry za jakość fotek - telefonem znowu robione)
Napinacz:

Ślizgacz:

W piątek dostałem paczkę od Set'a (wielkie dzięki za ekspresową wysyłkę) - m.in. uszczelki, łańcuszek rozrządu i pasta do łączenia karterów. Wczoraj zamówiłem w ASO panewkę (1x korbowodowa, brąz), pastę molibdenową i 3 simmeringi. W sumie będzie mnie to kosztowało niecałe 300 zł (1 półpanewka to ok 60 zł wydatek... )

Uszczelniacze zaworowe dałem do zakłądu który zajmię się głowicą, więc chwilowo muszę czekać.

Korzystając z okazji przyjrzałem się uszczelką które dostałem od Seta w tym zestawie: http://netbiker.pl/produk...k-suzuki-gs-500

Na zdjęciu nie ma uszczelek których przeznaczenie jest oczywiste:

punktor lewego dekla
punktor prawego dekla
punktor dekielka filtra oleju
punktor pod cylindry
punktor pod głowicę
punktor miski olejowej (w zestawie są 2 - zależnie od moto)
punktor napinacza łańcuszka rozrządu
punktor uszczelka pod prostokątne coś na pokrywie zaworów ;)
punktor uszczelniacze zaworowe (oddane do zakładu)

Ponad to są w zestawie uszczelki i podkładki nad których przeznaczeniem właśnie się zastanawiam:

Niżej z grubsza opiszę jak co wygląda. Może ktoś pomoże w określeniu przeznaczenia :)
Wszystkie pomiary robię linijką, bo nie chce mi się iść do piwnicy po suwmiarkę :) Proszę o traktowanie ich czysto poglądowo, bo rozbierzności mogą sięgać kilku mm.
Dla wygody we wszystkich przypadkach podaje wymiary: średnica wewnętrzna x średnica zewnętrzna x grubość. Wartości w mm.

Prosiłbym kogoś kto temat zna i już to rozpracowywał żeby uzupełnił gdzie idą konkretne uszczelki i poprawił mnie jeśli się gdzieś pomyliłem :)

  1. 8 miedzianych podkładek,10 x 20 x 2
    Wygląda mi to na komplet podkładek do głowicy.
     
  2. 2 miedziane, okrągłe i puste w środku pierścienie. 15 x 20 x 2
     
  3. 2 grube chyba amelinowe podkładki. Dość nierówne. 37 x 45 x 5
    Zapewne uszczelki kolektorów.
     
  4. 4 stalowe podkładki 6 x 12 x 1
     
  5. 1 stalowa podkładka. 9 x 13 x 1
     
  6. 2 O-ringi 15x19x2
     
  7. 4 O-ringi 18x22x2
     
  8. 4x dziwne coś:
    Wygląda to jak płaska podkładka z plastikowymi bokami (okrągłymi) - 10 x 18 x 2
     
  9. 2 duże oringi 40 x 44 x 2
     
  10. 2 malutkie oringi 3 x 5 x 1
    Może zaworek iglicowy w gaźniku?
     
  11. 1 oring - 27 x 33 x 3

Z góry dzięki za odpowiedzi :)

KATANA napisał:

A simering wałka wybieraka biegów gdzie? ;)

Mniej więcej poglądowo...
  1. podkładki śrub głowicy
  2. w moto dacie ich nie widzę
  3. kolektory wydechowe
  4. jako ogólna podkładeczka zamienne z 5
  5. jako ogólna podkładeczka zamienne z 4
  6. pompa oleju
  7. śruby pokrywy zaworów
  8. cztery skrajne szpilki "pod głowicę"
  9. między króćce ssące a głowicą
  10. pod dwa zaworki oleju, w górnym karterze
  11. korek wlewu oleju

Dokładnie nie widać tych ślizgaczy, jednak korzystając z sytuacji bym wymienił główny napinacz, a zrobisz jak uważasz. Zaopatrz się dodatkowo w jakiś odtłuszczacz. Po złożeniu silnika, i dokładnym skontrolowaniu poprawności montażu, jak i sprawdzeniu działania przede wszystkim skrzyni biegów, kontroli ustawienia rozrządu, regulacji luzu zaworowego, najpierw kręcisz wałem "bez zapłonu" aż na wałkach rozrządu pojawi się obficie olej silnikowy (wałki rozrządu również możesz potraktować molibdenem), i dopiero teraz będzie można wykonać "pierwszy start silnika, po Twoich działaniach". Póżniej możesz dostroić resztę, jeśli będą tego wymagały gażniki, sprzęgło.

No i jak... im bliżej niż dalej, tym emocje coraz większe? :D



Pon 11 Lut, 2013

Razem z simeringiem wałka zdawczego i popychacza sprzęgła zamówiony w Aso.

Chyba że jakiś simering pominąłem. Zamówiłem:
09285-06011
09285-12006
09283-32015

Wymianę napinacza chwilowo odpuszczam. Nie wygląda on źle, a wymiana kosztowałaby 250 zł.

Zwłaszcza że teraz wiem co trzeba zrobić żeby go wymienić, i jeśli uda mi teraz wszystko złożyć i zmusić do działania tak jak bym chciał to wymiana napinacza nie powinna sprawić problemu :)

Pojawia się spory stres czy dam sobie radę :P

KATANA napisał:

pozycje 21 masz

pozycje 29 masz

pozycje 32 masz, pozycji 35 nie masz- simering 09282-32002

i pozycji 12 nie masz- simering czopa wału korbowego 09283-22015

 

... Dzięki za listę :)

Podskoczę jeszcze raz domówić te elementy.

Wczoraj zamówiłem te dodatkowe simeringi, dziś dostałem paczkę z przewodem w oplocie na przód.

Muszę przyznać że trochę mnie zastanawia ze jest dość cienki i krótki - niebawem skoczę do piwnicy i zmierzę czy wszystko pasuje (kupiłem dedykowany zestaw HEL to powinno być ok) :)



Nie 03 Mar, 2013

Ok, mały update:

Jak już się żaliłem na SB zeszły i przyszły tydzień spędzam w delegacjach, w związku z czym prace przy moto się nieco opóźnią, gdyż mogę pracować tylko w weekend (i to w ograniczonym czasie ze względu na inne obowiązki).

Wczoraj i dziś skręciłem kartery, założyłem cylindry, głowicę i sprzęgło.

Chciałem dziś ustawić rozrząd i sprawdzić jakie płytki zaworowe kupić (zamontowałem chwilowo stare), ale poddałem się z powodu braku czasu. Rozrząd skręciłem, ale nie zdążyłem ustawić prawidłowo wałków i zmierzyć luzów, co opóźni mi pracę o kilka dni (chciałem zamówić płytki w tym tygodniu - tak to muszę to przełożyć na następny).

Jednak przy planowaniu nasunęło mi się następujące pytanie: co jeśli wartość luzu będzie poniżej 0.01? Najcieńszy listek mam 0.02, a po rozebraniu wszystkiego różnica do poprzedniego luzu może być bardzo duża, i skąd w takiej sytuacji wiedzieć jakie płytki kupować?

Może jest sposób na "zmierzenie" luzów zaworowych bez płytek?

jacek napisał:

przerabiałem to po docieraniu zaworów kiedy potrzebowałem płytki 250 choć jeszcze niewiedziałem że taka bedzie potrzebna.

Jedną płytkę "poświęciłem" (mam ją chyba nawet) i zeszlifowałem ją na 240, wtedy mogłem sprawdzić jaką potrzebuje

kempes napisał:

Jeśli krzywka będzie naciskała na płytkę zanim dojdzie do swojego szczytu to faktycznie nie będziesz wiedział ile masz na minusie. Może zrób tak, że w momencie styku krzywki z płytką (czyli luz na 0.00) przystaw czujnik zegarowy (z naprężeniem wstępnym powiedzmy 1mm), przekręć wałek tak żeby krzywka szczytem dotykała krzywki i sprawdź jaką wartość wskaże czujnik. Jak odejmiesz od wyniku napięcie wstępne to będziesz wiedział ile brakuje do 0.00.

KATANA napisał:

Pod uwagę trzeba wziąć, że z użyciem czujnika zegarowego uwzględnisz dodatkowo występujący luz promieniowy wałka w mostku mocującym, co wpłynie na otrzymaną wartość pomiaru.
Lub po prostu z potrzeby w takiej sytuacji, jedną płytkę przeszlifować, i za jej pomocą ustalić odpowiednie grubości potrzebnych płytek.


Wto 09 Kwi, 2013

Update po wielu wielu dniach.

Zaczynając pracę miałem nadzieję że w tym terminie moto będzie już skręcone, ale wiele elementów złożyło się na to że się nie udało (2 tygodnie delegacji, święta, wyjazd na 10 dni na narty, pilne sprawy w pracy itp) w związku z czym dziś pierwszy raz od dawna udało mi się coś porobić.

Postępu ogromnego nie ma - skręciłem ostatecznie pokrywę sprzęgła, ustawiłem rozrząd i dotarłem do etapu ustawiania luzów zaworowych którego się obawiałem.

Poniższa tabelka pokaże jak wygląda obecna sytuacja (w kolejnych komórkach grubość zamontowanej płytki / wartość luzu):

  In Ex
R 2,65 / 0? 2,73 / 0?
L 2,65 / 0? 2,76 / 0,23

Wartość 0? oznacza że nie wchodzi listek 0.02 który jest najcieńszy w moim zestawie.

Teraz jestem w kropce i chyba będę szukał miejsca gdzie mi zeszlifują te płytki na do pomiaru. Jutro skoczę gdzieś do serwisu dowiedzieć się czy i za ile mogą zrobić szlif + przy okazji zakuć łańcuch :)

Teraz lecę spać, bo jutro z rana do pracy.
PzdR



Czw 11 Kwi, 2013

Kolejny update:

Po rzuceniu okiem na płytki i luzy wykonałem jeszcze 1 manewr płytkami które posiadam i sprawa wygląda następująco:

  In Ex
R 2,65 / 0? 2,65 / 0,07
L 2,73 / 0? 2,76 / 0,23

Zamówiłem ze sklepu sklepu płytki o grubości:

2.00, 2.15, 2.35, 2.45, 2.95

Nawet jeśli nie będą to płytki prawidłowe, umożliwią mi pomiar które płytki powinienem zakupić.

Czy kupował ktoś płytki w tym sklepie?
http://www.motorshop.pl
Są dobrej jakości, czy "wątpliwej"?

Pewnie skończy się na tym że jakąś płytkę w ASO będę musiał kupić - pytanie tylko czy komplet czy 1-2 sztuki :wstyd:

lencol napisał:

Kupowałem u tego gosta płytki rok temu, ale niestety jeszcze nie miałem okazji sprawdzić tegorocznych luzów zaworowych, więc nie pomogę ;) Ale wyglądały na ok :cool:


Sob 13 Kwi, 2013

Witam!

Wczoraj udało mi się zakuć łańcuch, w związku z czym dziś ruszyłem na podbój piwnicy i zrobiłem co następuje:

Zdjąłem zacisk tylnego hamulca, wyczyściłem wszystko jak należy i złożyłem z powrotem, zdjąłem wahacz i amortyzator.

Korzystając z okazji że przez chwilę nie padało umyłem wszystko jak należy i dziś rozpoczynam operację składania wszystkiego do kupy. Mam nadzieję że pójdzie sprawnie, bo już dziś wnerwiali mnie ludzie na 2 kółkach :D

Dla potomnych:
Jak chcecie umyć moto, to jest jedyny słuszny sposób :rotfl: :

Płytki zaworowe dotrą w poniedziałek, to może do tego czasu złożę zawieszenie tył i przód i zamontuje silnik w ramie.

Szybkie pytanie: Co jest najlepsze do smarowania łożysk wahacza?

Mam tawot do łożysk i pastę molibdenową.


Uff... Teraz wreszcie będę widział jak moto się powiększa a nie rozkłada :P

yaszczi napisał:

super robota :)

za ile piw mi tak umyjesz Fazera? bo myjka na BP nie sięga w zakamarki :rotfl:

Oj, tyle piw że wystarczyłoby na kilkadziesiąt edycji skoja :P

Stan na dzisiejszy wieczór:

punktor wahacz założony z nowym łańcuchem
punktor hamulec z tyłu założony, nowy płyn zalany, układ odpowietrzony
punktor Koło z tyłu założone z nową zębatką (głównie dla podniesienia stabilności konstrukcji :) )

 

Plan na jutro - złożenie przodu i elektryki.

kempes napisał:

Moto rośnie w oczach :) Po takiej robocie będziesz naszym guru w kwestii mechaniki gs'a :P Powodzenia w dalszych pracach.


Nie 14 Kwi, 2013

Stan na teraz:

Pod czujnym okiem Transi częściowo złożyłem przód i usunąłem pozostałości alarmu z instalacji elektrycznej.

Tak to wygląda na chwilę obecną:

A tymczasem idę dalej walczyć :)

Stan na wieczór:

 

punktor instalacja elektryczna założona
punktor Nadkole założone
punktor Oświetlenie (poza wkładem lampy) założone
punktor Zegary zamontowane


Silnik zamontuje w ramie po ustawieniu zaworów, bo wygodniej się z nimi bawić mając go na stole. Kierownica wpadnie po zamontowaniu silnika żeby nie przeszkadzała.

Fajnie się robi gdy widać postęp na pierwszy rzut oka :)



Wto 16 Kwi, 2013

Hej,

wczoraj umieściłem silnik w ramie.

Płytki zaworowe dotarły, i niestety okazało się że jeszcze 3 muszę kupić (na chwilę obecną luzy mam na nich od 0,10 do 0,16.


Pytanie do bardziej doświadczonych:
Czy po kilku km jak silnik pochodzi luzy się zmienią (biorąc pod uwagę że były robione zawory itp)?
Czy odpalenie moto na takich luzach jest niebezpieczne? (bo nawet jak zamówię mogą nie zdążyć dojść)

Co byście radzili w takiej sytuacji? Oczywiście będę zamawiał, ale w przypadku jakbym nie dostał/nie zdążyłyby dojść całkowicie by mi blokowały pracę :(


Plan na najbliższe dni:

punktor Złożyć boki silnika, zalać go olejem
punktor Założyć gmole i stelaż
punktor Założyć kierownicę
punktor pomalować kolektor (zapomniałem o nim :D )

 

Szejku napisał:

Przy tych luzach które w tym momencie posiadasz wstrzymał bym się z odpalaniem bo motocykl może chodzić nie równo ze względu na nie do końca otwierające się zawory i luz raczej nie powinien się zmienić.

Rozumiem ,że płytki zamawiałeś we wcześniej wspomnianym sklepie? Jesteś zadowolonych z obsługi ? Wszystko zgadzało się z zamówieniem ?

Jedna z płytek okazała się być 29,0 a nie 29,5 mm średnicy. Płytki 2,00 i 2,15 przyszły po 2 sztuki (były sklejone), więc mam mieszane odczucia... Wysyłka była w miarę szybka, szkoda tylko że dostępna była tylko opcja za pobraniem...

Dużej konkurencji sklep chyba nie ma w kwestii płytek, prawda?

Może zna ktoś jakiś sklep gdzie znajdę nowe płytki w tym rozmiarze w przystępnej cenie? Bo potrzeba mi 2 sztuk z rozmiarów których tu nie mieli (2,50, 2,55) i 1 sztuki 3.10, a kupno w tym sklepie 1 płytki wyniosłoby mnie 40 zł z przesyłką.

Ile płytki kosztują w ASO?

No, zamówiłem kolejne płytki... :P

Zatem moja kolekcja płytek będzie wyglądała tak:

2.00, 2.00, 2.15, 2.15, 2.30, 2.45, 2.50, 2.55, 2.60, 2.65, 2.65, 2.73, 2.76, 2.80, 2.95, 3.05, 3.10

Jeśli nadal będzie mi brakowało jakiejś płytki to się po prostu rozpłaczę :P



Nie 21 Kwi, 2013

Eureka!

Dziś skończyłem skręcanie moto i nastąpiło długo oczekiwane pierwsze odpalenie! :)

Po drodze 2 problemy:

  1. Brak iskry - zlokalizowano w miarę szybko nie wciśniętą do końca kostkę modułu zapłonu.
  2. Nie działający przełącznik świateł drogowych. Po zdjęciu przycisków z kierownicy i założeniu z powrotem działał :P

Kilka pierwszych km zrobione żeby wypalić kolektory (dymiły jak cholera).

Jutro przegląd (mam nadzieję że przejdzie :D ) i będę musiał wstawić gdzieś do regulacji gaźniki.

Zabawy z mechaniką mi chwilowo wystarczy więc dla 120 zł nie chce mi się znowu zdejmować baku i bawić prowizorycznym wakuometrem.

Może za jakiś czas wstawię kosztorys zabawy, chociaż nie wiem czy będzie mi się chciało to liczyć i się załamywać :P

Machu napisał:

Wstaw, chociażby dla przestrogi :hyhy:

Gratulacje! Świetna robota.

yaszczi napisał:

simin bardzo mnie ciekawi czy po złożeniu wszystkiego do kupy zostały jakieś części na później?

Mam komplet zapasowych simmerów, zapasowe uszczelki pod głowicą, cylindrami, pokrywą zaworów, kolektorami.

Do tego zapasowe lusterka, śruba spustu oleju, panewka (z małą rysą) kilka płytek zaworowych i to chyba tyle :P

Żadne części nie zostały, albo jeszcze ich nie znalazłem :P

Kosztorys spróbuje opracować cobyście mogli się ze mnie pośmiać :D

Machu napisał:

Części kosztują ale wiedza zdobyta i doświadczenie - bezcenne.

Dobra, z grubsza policzyłem co ile mnie wyniosło.

Nie są to tylko koszta części itp, ale również narzędzia które musiałem kupić żeby się w mechanika pobawić.

  1. Narzędzia i materiały zużywające się
    punktor papiery, kleje, pasty polerskie, szprej do wydechu itp - jakieś 200-300 zł
     
  2. 2. Narzędzia które zostają:
    punktor Płaskie - 60
    punktor Zestaw narzędzi - 300
    punktor Dynamometry - 360
    punktor Inne - 100-200 zł.

    Razem: ok 800 zł
     

  3. 3. Części
    punktor komplet uszczelek - 340 zł
    punktor łańcuszek rozrządu - 120 zł
    punktor śrubki, smary do zacisków itp - 60
    punktor napęd - 380
    punktor aku - 150
    punktor Panewki, simmery, pasta molibdenowa (ASO)- 385
    punktor płyn do aku - 12
    punktor olej, filtr, świece - 230
    punktor olej do lag - 33
    punktor Płyn hamulcowy - 25
    punktor płytki zaworowe - 270

    Razem: ok 1800 zł
     

  4. Robocizna w zewnętrznym zakładzie (głowica i cylindry) - ok 300 zł
     
  5. Akcesoria:
    punktor gmole, stelaż - 780
    punktor oplot na przód - 180
    punktor lusterka - 90
    punktor kufer - 710
    punktor kierunki - 50
    punktor inne pierdoły - ze 150 zł

    Razem - ok 2000 zł.

ku***!

Szejku napisał:

Licząc sam remont a nie jakieś tam akcesora do moto/warsztatu to stwierdzam ,że bardzo mało Cię taka "zabawa" wyniosła. Na pewno gdybyś miał kogoś znajomego w hurtowni gdzie sprzedają części do moto czy nawet same oleje to kwota była by ciut niższa ze względu na pomniejszoną marżę.

simin, Teraz przynajmniej jesteś żywym przykładem ,że jeśli się chce to się da ;) ! Gratuluję przywrócenia moto do stanu fabrycznego i mam nadzieje ,że gs'ka będzie Ci baaaardzo długo służyła ;) .

Zdecydowanie tak.

Tak naprawdę w cenie robocizny wyposażyłem się w narzędzia i stelaże - nie wiem czy kufer również by się nie załapał :)



Wto 23 Kwi, 2013

Miałem nadzieję że temat będzie do zamknięcia, ale rozpoczyna się kolejny epizod.

Dziś próbowałem u mechanika ustawić gaźniki - nie udało się.

Poszukując przyczyny dlaczego gaźniki nie chcą się ustawić mechanik sprawdził kompresję:

na prawym garze: 11 bar

Na lewym: 0-2 bar (na nieskalowanych wartościach)

Przy próbie olejowej lewy wzrósł nieznacznie, ale tylko jakoś do poziomu 2-2,5 bar.


Wychodzi tu opcja że trzeba wszystko sprawdzać, nawet jak daje się do zakładu wyspecjalizowanego w jakiejś dziedzinie.

Ja po odebraniu głowicy nie sprawdziłem szczelności zaworów, i teraz pluje sobie w brodę.


Jutro kontrola luzów zaworowych, jak nic się nie znajdzie głowica na stół :(

Jakie opcje dla mnie wydają się możliwe:

  1. Było jakieś zabrudzenie uniemożliwiające domknięcie w zaworze LEX, przez co luz był zmierzony znacznie większy niż prawidłowy (obecnie jest płytka 3,05 i miała luz ok 0.05). Po odpaleniu i kilku ruchach tłoka syf się wypalił/wydmuchał, luz się zmniejszył a płytka jest stanowczo za gruba przez co zawór się nie domyka.

    To jest opcja optymistyczna - możliwe że by nie wymagała zdejmowania głowicy.
     
  2. Zawór nadal podparty i trzeba zdejmować głowicę.
     
  3. Nie wiem, pomysły?
studi napisał:

zawór jest krzywy i zacina się na uszczelniaczu. taki strzał w ciemno

KATANA napisał:

Owszem krzywy zawór może się zacinać ale na prowadnicy, a nie na uszczelniaczu-który jest wykonany z gumy. Właściwie to na skrzywionym zaworze silnik ogólnie nie odpali.

Jadąc motorem na regulację gaźników wszystko było w porządku z pracą silnika?. Stało się to nagle w drodze/warsztacie... czy jak?


Czw 25 Kwi, 2013

Ok, dziś zgodnie z założeniem po pracy przystąpiłem do badania luzów zaworowych. Plan co prawda zakładał rozpoczęcie ok 15, ale 2 godziny obsuwy to żadna obsuwa :)

Lewy wydech - 0, pozostałe ok.

Zamiast płytki 3.05 która była (wcześniej na niej luz 0,07) wstawiłem 2.80 i miałem luz ok 0.15.

Z braku manometru kompresję mierzyłem metodą palcową - zatykałem palcem otwór świecy i sprawdzałem jak mocno "dmucha".

Prawy cylinder (ten z pomiarem ok 12 wczoraj u mechanika) nie dało się utrzymać - zawsze odepchnął na tyle palec że wygwizdał coś na zewnątrz.
Lewy natomiast przed zmianą płytki dmuchał z siłą niewielkiego bąka - bez wysiłku blokowało się cały wylot.


Po zmianie płytki na cieńszą - szaleństwo - zaczął dmuchać! Ale i tak nie było kłopotu z całkowitym zablokowaniem wylotu.

Próba olejowa - nie dało się paluchem wylotu utrzymać.

Myślę sobie "Kuwa kumulacja! Jedyna osoba na świecie która ma problem z kompresją jednocześnie przez pierścienie i zawory".


Ale doszedłem do wniosku że palcem to można sobie gdzieniegdzie pogrzebać, a nie kompresję mierzyć i pojechałem do mechanika u którego byłem walczyć z gaźnikami (gdzie też wyszedł brak kompresji).

Oddałem mu narzędzie które schowało mi się pod zadupkiem, on oddał mi serwisówkę i pożyczyłem manometr z prawdziwego zdarzenia. Była godzina 19.

Szybki powrót i pomiary:

Prawy gar - 12-13 atm.
Lewy gar - 3 atm.

Próba olejowa:
Prawy - 16
Lewy - 11


Dodam jeszcze że podczas odpalania moto żeby wypalić olej po próbie z palcem, dymiło jak cholera. Dzień wcześniej (na zaworze bez luzu) nie dymił, co oznacza że nie palił na ten cylinder.
Decyzja szybka i zdejmujemy głowicę, cylindry i sprawdzamy pierścienie raz jeszcze (czy któryś nie pękł itp). Oddałem manometr (godzina 19.30) i do roboty.

Ok 21. moto wyglądało już tak:


Zdjęta głowica, cylindry, lewy tłok i wszystko po drodze (kolektory itp). Dodam tylko że pół roku temu to samo zajęło mi tydzień :P

Zdejmowanie pierścieni, mierzenie itp. Wszystko ok!

Kontrolnie test głowicy z naftą. Po 1 minucie widać że na lewym cylindrze leci na wydechu. Po 15 minutach po nafcie (było nalane z meniskiem) nie ma śladu.


I jak to jest możliwe?

Jutro z głowicą jadę do zakładu który ją robił. Nie wiem czy to ich błąd czy ja coś zwaliłem. Może zawór trzasnąłem jak ustawiałem rozrząd (trochę z nim walczyłem za pierwszym razem) czy w innej sytuacji.

Jeśli zawór wygięty - jutro postaram się z Setem jak najszybciej dogadać na wysyłkę nowego. Mam nadzieję że do Skoja zdążę, ale coraz ciemniejsza perspektywa.

Czy głowica mogła się uszczelnić za sprawą oleju (10-12 ml) na tyle żeby kompresja wzrosła do poziomu "normalnego"?

Co powinienem zrobić w obecnej sytuacji? Jakie kroki podejmować i jakie potencjalne przyczyny eliminować?

Pozdrawiam,
Simin

KATANA napisał:

Zawory przed zakwalifikowaniem ich do dalszej pracy, poddaje się oględzinom na stopień zużycia min. chodzi głównie o przylgnie zaworową. Jeżeli przylgnia jest nadmiernie "wyklepana" spowoduje to że zawór będzie osiadał w gnieździe zaworowym coraz głębiej co z kolei doprowadzi do np. takiej sytuacji jaką mamy tutaj- podparcia zaworu itp. Tak zużytych zaworów nie poddaje się szlifowaniu- bo po prostu nie ma z czego docierać owego zaworu, ważną wskazówką dotyczącą ogólną sprawność grzybka zaworu jest jego krawędź- która musi mieć zachowaną odpowiednią szerokość. Nawet jeżeli zawór był sprawny to pytanie czy czasem nie przesadzili z dotarciem tego zaworu co prowadzi do uszkodzenia/załamania przylgni zaworu, i powstaje wtedy dokładnie takie same wgłębienie jak na zużytym zaworku iglicowym pływaka, co skutkuje tym że zawór nie dociska/uszczelnia się na przylgni tylko podwiesza na powstałej krawędzi przylgni.

Natomiast możliwość uszkodzenia/zgięcia zaworu podczas jego montażu owszem jest i należy to wykonywać ostrożnie przy użyciu najlepiej odpowiednich narzędzi, poza tym kiedy złożyłeś wszystko to silnik odpalił/pracował chyba normalnie tak?. Ostatecznym błędem który spowodował powyższą usterkę mogło być jak najbardziej niewłaściwe wyregulowanie luzu zaworowego- jednak traktuje to z pewnym dystansem ponieważ luzy ustawiłeś w górnej granicy tolerancji. A więc na chwilę obecną proponuje oczyścić komory spalania dokonać kontroli czy występuje jakaś różnica w głębokości osadzenia zaworów (grzybków), następnie zdemontować zawory i dokonać ich dokładnych oględzin przylgni zaworów gniazda.

Aby była zachowana odpowiednia szczelność zaworu, przylgnia musi stykać się z gniazdem zaworowym na odpowiedniej wysokości/szerokości przylgni zaworu. Możesz to zbadać w ten sposób że przed założeniem zaworu, oczyszczoną powierzchnię przylgni pokrywasz grafitem ołówkowym (powstanie ciemne zarysowanie przylgni) następnie montujesz/spinasz zawór i wykonujesz nim powiedzmy 3-4 ruchy (otworzyć/zamknąć).

Demontujesz zawór i sprawdzasz odciśnięty pierścień na graficie- odciśnięty pierścień wskazuje na faktyczne osadzenie zaworu oraz kontakt przylgni zaworu z przylgnią gniazda. Właściwy kontakt występuje na środku powierzchni przylgni zaworu o dokładnych szerokościach dla zachowania odpowiedniej szczelności. Szerokości te mogą być różne zarówno dla dolotu jak i wylotu, w gs-ie są to wartości 1-1.2mm dla zaworu wlotowego/wydechowego. Jeżeli mamy zużyty tylko zawór to nie ma większego problemu i dokonujemy jego wymiany, problem się zaczyna jeśli mamy zużyte gniazdo zaworu w głowicy.

Sam nie zajmowałem się zaworami. Od razu temat przekazałem do warsztatu robiącego renowacje silników.

Luz zaworowy przy pierwszych pomiarach (jeszcze przed odpaleniem silnika) wynosił 0,07 przy płytce 3,05.

Wczoraj na płytce 2,80 był luz 0,15, więc można założyć że zawór w pewnym momencie (nie wiem od kiedy) miał luz -0.1.

Jak mówiłem - dziś wybieram się na sprawdzenie gdzie jest błąd. Profilaktycznie sprawdzę jeszcze w serwisówce jak maksymalnie powinien być zawór zeszlifowany i zobaczę jakie dalej kroki podejmować.




Sprawa wyjaśniona - krzywy zawór wydechowy.

Jednym słowem - zje**łem... :wstyd:

KATANA napisał:

No tak podejrzewałem że coś...... z zaworem!
Ogólnie dodam tylko że najlepiej montować wałki rozrządu na silniku ustawiając wszystkie tłoki w połowie skoku, wtedy żadne ewentualne nawet celowe otwarcie zaworu nie doprowadzi do jego skrzywienia, a dalsze składanie/ustawianie to już standard.

Hmm... Ale jak wtedy ustawić prawidłowo wałki rozrządu? Tym razem będę śledził ten filmik: https://www.youtube.com/watch?v=KmfkhLE0Cog Od 5. minuty jest montaż. Szkoda że wcześniej tego nie widziałem... :/


Dzisiaj
Czas: 1:00
23 11 2017
Do końca roku zostało 39 dni.
Imieniny obchodzą: Adela, Erast, Felicyta, Klemens, Klementyn, Orestes, Przedwoj
Użytkownicy obchodzący dziś urodziny:  Aldi 1980 (37) (złóż życzenia)  Bartol (39) (złóż życzenia)  Dyżurny (40) (złóż życzenia)  Japon189 (28) (złóż życzenia)  Kaos303 (39) (złóż życzenia)  Kazik (23) (złóż życzenia)  pmoo (31) (złóż życzenia)  ptaku_1 (40) (złóż życzenia)  Rozczochrana (23) (złóż życzenia)  Sev (24) (złóż życzenia)  Skrzydlak (32) (złóż życzenia)  zeno (34) (złóż życzenia)
Użytkownicy obchodzący urodziny w ciągu następnych 7 dni:
8pln8(29) Alan02(37) Andy(35) annasareka(27) balik10(34) baracuda(36) Bartek Wróbel(30) chris25(29) Ciaman(27) Ciapek(35) crzano(22) damiannowicki79(38) daniello92(25) dj_s(22) ForcGs500(22) grom2525(26) gutek83(34) hmer1(33) keise91(26) kingusia1188(29) Krosta(28) mariuszsel(36) miś gs 500(29) Natalka(23) papaj79(38) Papysik(27) pindeL(27) PLATYN(44) ponchia(30) PrzemoK(38) rafikGdy(28) RedLady94(23) scan(38) Silson(21) Szopeniasty(27) tholin85(32) TONY!(38) Tusia8510(32) Wosz3k(21) x_warrior(31) żółwik(27)

Pogoda


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Wersja Lo-Fi

INFORMACJA DOTYCZĄ„CA POLITYKI PLIKÓW“ COOKIES, NOWA POLITYKA PRYWATNOŚšCI:

Nasza strona używa informacji zapisywanych za pomocą cookies i podobnych technologii głównie w celu dostosowania strony do potrzeb każdego użytkownika oraz m.in. w celach statystycznych. Mogą też stosować je współpracujące z nami firmy z branży statystycznej. Ustawienia dotyczące plików cookies mogą być zmienione w programie (przeglądarce) do obsługi stron internetowych. Korzystanie z naszego portalu bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza akceptację korzystania z serwisu na wyżej wymienionych warunkach.